Recenzje

2021-05-10
Farben Lehre - "Pieśni XX Wieku"
"Pieśni XX wieku" to jubileuszowa płyta płockiego Farben Lehre wydana z okazji XXXV-lecia zespołu.
Wykonawca: Farben Lehre
Wytwórnia: Lou & Rocked Boys
Rok wydania: 2021

Farben Lehre obchodzi w tym roku 35. urodziny. Jest okazja do świętowania, są i jubileuszowe wydawnictwa. Trzy z nich ujrzały światło dzienne niedawno. Krążki dokumentujące koncert akustyczny, wspólna płyta dwóch jubilatów, 35-latków: Farben Lehre oraz Sexbomby. Zapowiedziano też wydawnictwo, na którym zaprzyjaźnieni artyści będą wykonywać utwory płockiej kapeli. Fani Farben Lehre mogą się cieszyć z urodzaju. A na dokładkę płyta autocoverowa, czyli jeszcze jeden z często stosowanych ostatnio jubileuszowych zabiegów. I nią się tutaj zajmiemy.

„Pieśni XX wieku” – nazwa wiele mówiąca. Piętnaście utworów zespołu nagrane na nowo (plus dwa bonusy). Przedział czasowy kompozycji: lata 1988 – 1995. I tu haczyk sprawiający, że nie powinno się skreślać tego wydawnictwa na starcie. W obecnym składzie Farben Lehre jest tylko jedna osoba, która była w nim również w tamtych latach: Wojciech Wojda. Z tego punktu widzenia perspektywa porównawcza wygląda interesująco.

Pierwsza różnica: lepsze brzmienie. Choć to bardziej kwestia techniczna i prawda czasu. Ale warto ją docenić, bo jakość nagrania też może wpływać na odbiór. Inne różnice? Są nowe interpretacje utworów z dawnych lat. „Samo życie” mocne i dynamiczne w oryginale przeszło tu transformację w utwór reggae. „Portrety” ubrano w szatę amerykańskiego, luźnego rock’n’rolla. „Robak” stał się spokojnym, przyjemnym numerem akustycznym. Ale żeby nie było, że tylko zmiękczanie – „Oto Emigranci” oraz „Czekanie na znak” w podostrzonych wersjach. „Wojna nie żyje” zmieniła się z bardziej punkowej na bardziej rockową. Ogólnie te przemiany wypadają pozytywnie. Aranżacje się bronią, a ponadto ukazują nowe, ciekawe spojrzenie.

Nie we wszystkich kompozycjach doszło do tak sporych zmian w stosunku do oryginałów. Zwłaszcza w kilku ostatnich na trackliście (nie licząc bonusów). Ale także te mniej zmodyfikowane wersje brzmią dobrze. Wydaje się, że utwory wybrano nie tylko kluczem czasowym. To piosenki z mocą. Z tekstami, które były aktualne w czasach ich pisania przez Wojciecha Wojdę (około trzydzieści lat temu), są aktualne dziś i będą aktualne za trzydzieści lat (to bardziej obawa niż nadzieja). Na koniec zestawu umieszczono dwa covery. „Somebody Put Something In My Drink” The Ramones – nie jest to pierwsze wykonanie tego utworu przez Farben Lehre. Z punkowym zadziorem. Ponadto energiczna wersja włoskiej partyzanckiej  pieśni „Bella Ciao”.

Choć „Pieśni XX wieku” to płyta z autocoverami, nie jest na szczęście kalkowym odgrywaniem piosenek z przeszłości. Ciekawie słucha się i kompozycji z nowym spojrzeniem i tych z niewielką ilością modyfikacji. Również dlatego, że nad wieloma z nich unosi się – tak jak trzydzieści lat temu – duch energii, mocy oraz buntu.


Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load