Recenzje

2021-07-02
Obrasqi - "Dopowiedzenia"
Monika Dejk-Ćwikła, Artur Wolski, Jarosław Bielawski – trio z Pomorza już mające pewne osiągnięcia w polskich mediach. Właśnie dostaliśmy debiutancki album „Dopowiedzenia” składający się z dwunastu utworów.
Wykonawca: Obrasqi
Wytwórnia: Musicom
Rok wydania: 2021

Płyta ma swój klimat. Utrzymany niezależnie od tego, na którą z kompozycji spojrzymy. To ciekawe, bo i patrząc powierzchownie na piosenki i wchodząc w ich szczegóły rozstrzał jest zauważalny. Po jednej stronie przybrudzony taniec z bitem w skłaniającym się w stronę popu „Porzeczkowym raju”. Po drugiej-  pokręcony „Najbardziej ciemny świt” z ładnymi, magicznymi refrenami. Nastrojowość niepozornie przekształcająca się pod koniec, podkręcona, podostrzona i znów na sam koniec wchodzi ładny refren. Wrażenie podbija umieszczenie tych piosenek na albumie obok siebie.

Sporo melodyjności – tej oczywistej, choćby w „Nieobowiązkowe”, wymienionym już „Porzeczkowym raju” i niekoniecznie w „Nie czując nic”. Ale również sporo nieoczywistości, nierzadko w obrębie jednej kompozycji. Obok „Najbardziej ciemnego świtu” przykładem tego jest „Charon”. Znalazło się na albumie miejsce na mocniejsze, ale i na akustyczne gitary. Na zwiewne, piosenkowe „Nieobowiązkowe”, rozmarzone „Dopowiedzenia”, spokojne „Iskierki”. Jednakże również na „Feniksa” odwołującego się brzmieniem do Archive, „Najtrudniej” kojarzącego mi się chwilami z Slowdive oraz „Cień” z naleciałościami Dead Can Dance i solowych dokonań Lisy Gerrard.

Wszystko to pięknie spaja bardzo ładny głos Moniki Dejk-Ćwikły. Opatula on wręcz te dwanaście piosenek łączących w sobie wpływy progresywnego oraz „zwykłego” rocka, piosenkowości, a także popu. Przy tym wszystkim tworząc własną, przyciągającą aurę. Tak, by nie zostawić żadnych niedopowiedzeń.


Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load