Recenzje

2021-08-20
GusGus - "Mobile Home"
3 lata temu GusGus ponownie rozdali karty w swojej artystycznej grze, ukazując kolejny etap swojej twórczej ewolucji w postaci albumu "Lies Are More Flexible". Czas od tamtej pory minął błyskawicznie, a świat jakby ponownie przewrócił się do góry nogami. Mimo to, islandzki duet nie zmienia swojej nuty, ruszając na ratunek niespokojnych serc kolejną dawką czystych wibracji.
Wykonawca: GusGus
Wytwórnia: NoPaper Records
Rok wydania: 2021

Mobile Home to dalszy ciąg tematów podjętych na Lies - nadal tańczymy, ale już nie w klubie, lecz w dystansie społecznym do wszystkich. Nadal pożyczamy z elektroniki lat 80. i 90., ale tłumaczymy ją na potrzeby muzycznego wyrazu tu i teraz, gdy naszym przenośnym domem i klubem pozostaje telefon i wąska grupka znajomych. Ta ‘domowość’ Mobile Home jest wyraźna i zrozumiała – utwory są spokojniejsze, cichsze, kontemplacyjne, nostalgiczne, chociaż wciąż kosmicznie przestrzenne. Są stworzone do puszczania sobie nawzajem z telefonów, tam gdzie jesteśmy, skąd wyruszyliśmy i dokąd zmierzamy.

Ta kieszonkowość islandzkiej dyskoteki pozostaje niezmienna i bezpieczna – żadne obostrzenia nie pozbawią nas możliwości ucieczki do niej, otwarcia woreczka ze złotym pyłem i wsłuchania się w bicie serca, które potrzebuje przestrzeni. Gdy brzmią takie numery jak „Higher”, „Simple Tuesday”, „Original Heartbreak”, a nade wszystko “Our World” można nawet odnieść wrażenie, że wszystko jest w porządku – nic się nie zmieniło, a ostatnie półtora roku było tylko złym snem. Nadal mamy muzykę, a to liczy się przede wszystkim. Nadal możemy tańczyć, nadal mamy siebie nawzajem, nadal czekamy na sygnał z centrali, gdy wszelkie zło pójdzie precz. Mobile Home to właśnie taki sygnał, wysłany ku pokrzepieniu serc, skierowany niczym telegram z dobrą nowiną do tęskniących słuchaczy. Wszystko jest dobrze, niedługo do was przyjedziemy, a muzyka na żywo ponownie rozgrzeje nasze dusze. Materiał z Mobile Home to obiecująca zapowiedź końca tymczasowego świata, który teraz znamy.

Ten taneczny świat na przestrzeni muzyki house, electro i synth-wave byłby niekompletny, gdyby nie wokale. Daniela wspiera fantastyczna Margrét Rán Magnúsdóttir (Vök), oraz John Grant (Hercules & Love Affair); w zasadzie, to głos Margrét i jej duety z Danielem robią tu większość roboty! Sam Daniel z gracją porusza się po syntetycznych terytoriach zarezerwowanych dla Gary’ego Numana, oraz szlakach znanych z tych najbardziej popowych momentów OMD. Słychać w jego głosie zmęczenie i frasunek, chociażby na „Love Is Alone” i „Silence”, ale i drzemiącą radość, gotową w każdej chwili do dalszego lotu ku gwiazdom. Nowoczesny świat jest jednocześnie fascynujący i przerażający; żyjemy w serialu sci-fi, horrorze i komedii. Muzyka, która towarzyszy temu światu, jest jego zwierciadłem, a jednocześnie polem do schronienia się, wciśnięcia przycisku off. Mobile Home to świetna okazja do takiego off’u, głębokiego wdechu i świeżego spojrzenia w dal nieokreślonej przyszłości. 


Autor: Jakub


End of content

No more pages to load