Recenzje

2021-11-02
ATME - "Mantrakora"
Wrocławscy prog-metalowcy z ATME wydali ep-kę "Matrakora", która jest następcą albumu „State Of Necessity” z 2018 roku.
Wykonawca: ATME
Wytwórnia: ATME
Rok wydania: 2021

To moje drugie spotkanie recenzenckie z twórczością wrocławskiego zespołu. W przypadku pierwszego – albumu „State of Necessity” mogę napisać, że pisało się tamtą recenzję przyjemnie. To było niecałe cztery lata temu. Po debiutanckim longplayu pojawił się singiel „Obssesed”. Teraz przyszedł czas na drugą w karierze zespołu EPkę. Pięć utworów, 23 minuty.

Istotna zmiana w porównaniu z dotychczasowym stanem rzeczy: ATME tworzy także utwory w ojczystym języku. „Hybrydy” i „Belarus” to dwa pierwsze polskojęzyczne piosenki grupy. Pierwsza z nich zdradza też ciekawy kierunek być może dalszej ewolucji zespołu. Połączenie bardziej piosenkowej formy i balladowości, które wypada ładnie. Raz liryczniej, raz mocniej – taki to utwór. Instrumentalny łącznik „Iceberg” spaja ze sobą dwie kompozycje – „The River” (spokojny, z ładną solówką i końcóweczką burzącą ten nastrój) i transowe, rozkręcające się „Mantracore” już bardziej z rejonów progrockowych, ale i z melodią. Kończymy mrocznym, rockowym „Belarus” podkręconym emocjonalnymi wokalami.

Epka krótka i konkretna. Wzmagająca apetyt na dalszą twórczość zespołu. Słychać, że panowie chcą się rozwijać. Nam, słuchaczom nie pozostaje nic innego niż się z tego cieszyć.


Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load