Recenzje

2021-11-29
Misia Furtak - "Wybory"
"Wybory", jak twierdzi Misia Furtak, "to nie jest album „polityczny". Raczej pejzaż polskiej jesieni 2020 - stopklatki z tamtych dni, zapis mojej ówczesnej codzienności. Czułam, że osaczała mnie sytuacja społeczna i polityczna. Bo jestem kobietą. Bo wolność jest dla mnie jedną z najważniejszych wartości. Bo od krzywdy i okrucieństwa nie można odwracać wzroku. To będzie płyta o potrzebie zajęcia stanowiska wobec niełatwej współczesności. O decyzjach małych, codziennych i osobistych, ale również politycznych i moralnych. A może to wszystko jedne i te same wybory?". Oto nasza recenzja drugiej płyty w dorobku Misi Furtak.
Wykonawca: Misia Furtak
Wytwórnia: e-muzyka
Rok wydania: 2021

Cisza w muzyce. Jak to paradoksalnie brzmi. John Cage zostanie zapamiętany na zawsze dzięki utworowi 4’33”. Nie wiem, czy Misia Furtak zostanie zapamiętana dzięki „Agacie”, ale ta 34-sekundowa kompozycja dla szerszego audytorium stała się ostatnio pierwszym skojarzeniem związanym z artystką. W chwili pisania ponad 350 tysięcy wyświetleń na Youtube.

Ostrzeżenie: jeśli jesteś wyborcą partii rządzącej, nie sięgaj po tę płytę. Zwłaszcza po zbitkę utworów z miejsc 6-8 na playliście. Trylogia z wątkami politycznymi: o prezydencie jeżdżącym na nartach w „Jest z nami”, o milczącej Pierwszej Damie w „Agacie” (z zasadą „cisza wyraża więcej niż słowa”) oraz „Na to co mówisz zważ” będące odniesieniem do wypowiedzi ministra edukacji Przemysława Czarnka o tym, że dziewczyny mają w Polsce większy problem z otyłością niż chłopcy.

Ta trójka odbije lub odbiła się już największym echem. Ale nie zapominajmy: dwa lata temu Furtak wydała ciekawą płytę, w której tytule pytała „Co przyjdzie?”. Na „Wyborach” odnosi się do tego, co przyszło w zeszłym i tym roku, choć nie do koronawirusa. Obok odniesień politycznych sporo do współczesności. Choćby refleksja z „W czasie kryzysu” o tym, że lepiej znamy ludzi z daleka niż z sąsiedztwa. W „Duchach” gdzieś przebija się nadzieja na lepsze czasy.

Z „Co przyjdzie?” pamiętam atmosferę delikatnego "płynięcia". Tutaj na pierwszy rzut oka też jest podobnie. Skrzypki w eterycznych „Duchach”, ładne i delikatne „Przychodzisz, odchodzisz” z delikatnymi dęciakami. Jednakże to złudne poczucie. „Jest z nami” czy „Ponad to” pod delikatnością kryją pewną nerwowość. Eteryczność podszyta niepokojem. Bardzo ładna i wciągająca płyta. 


Autor: Marcin Knapik


End of content

No more pages to load