Recenzje

2016-01-24
Savages - "Adore Life"
Drugi album kwartetu Savages umacnia czołową pozycję tego zespołu na scenie alternatywnej.
Wykonawca: Savages
Wytwórnia: Matador / Sonic Records
Rok wydania: 2016

Debiutancka płyta "Silence Yourself" sprzed trzech lat zwróciła uwagę całego rockowego światka na grupę Savages. Dziewczyny zostały od razu nazwane "następczyniami Joy Division", choć w ich muzyce można było odnaleźć o wiele więcej skojarzeń, chociażby z: Siouxsie And The Banshees, Sonic Youth czy Public Image Ltd. Płyta była tak udana, że przez z czasem narastało oczekiwanie na drugi album Savages, który miał potwierdzić, czy "Silence Yourself" było jednorazowym wyskokiem czy też narodziła się nam nowa gwiazda na mrocznej scenie.

Uwagę słuchacza zwraca już okładka płyty, na której widnieje zaciśnięta pięść, która w połączeniu z tytułem "Adore Life" wskazuje nam drogę: "celebrujcie życie i miłość, walczcie o nie. Bez względu na wszystko". I każda z dziesięciu piosenek z "Adore Life" to opowieść o różnych odmianach miłości. Towarzyszy temu nerwowa, mroczna muzyka, pełna hałasu i gitarowych sprzężeń, brudu, post-punkowej energii. Jednak na swój sposób piękna i pełna jakiegoś perwersyjnego uroku. Dziewczyny z powodzeniem odnajdują się zarówno w dynamicznych utworach, jak i kompozycjach stnowanych (znakomite, narastające "Adore" czy przepiękna, zamykająca płytę piosenka "Mechanics").

I znowu przychodzą na myśl skojarzenia z pierwszymi, najbardziej surowymi płytami Siouxsie And The Banshees i Public Image Ltd z końca lat 70. Do tego PJ Harvey, Swans, wspomniane już Joy Division czy Sonic Youth. Nie jest o jednak w przypadku Savages kopiowanie. Dziewczyny stworzyły bowiem swój własny styl, który jest nie do podrobienia. To także świadczy o wielkości tego zespołu.

Autor: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load