Recenzje

2016-02-17
Kaliber 44 - "Ułamek Tarcia"
Kaliber 44 płytą „Ułamek Tarcia” skutecznie zaciera różnicę 16 lat, które minęły od ostatnich studyjnych dokonań grupy.
Wykonawca: Kaliber 44
Wytwórnia: Mystic
Rok wydania: 2016

Zabawa słowem, bujające podkłady, elementy psychodelii. Tak, to powrócił stary K44. Odpalamy intro z kaseciakiem i od razu wjeżdża kiwający „(Why Is It) Fresh”. Joka i Dab trafnie wprowadzają w nim do całości, opisując czas i miejsce, w którym obecnie się znajdują. Podobną tematykę poruszają w nieco g-funkowym „Roku Podniesionych W Górę Rąk”. Na „Ułamku Tarcia” nie ma co prawda Baku Baku Składu, ale są za to inni goście, którzy w większości wywiązali się ze swojej roli wzorowo. W ciężkim, elektronicznym „Towarzystwie” Grubson świetnie i nienachalnie wtopił się w całość, a jednocześnie skutecznie zaznaczył swoją obecność. Z kolei w rewelacyjnym „Razowym” Gutek swoim zaśpiewem przypomina swoje dokonania z Indios Bravos. Natomiast - co jest dość dziwne - jego udział w „Historii” wydaje się nieco zbędny. Co innego Rahim, który na wu-tangowym bicie w „Kung Fu” celnie punktuje zwrotki Daba. Znane już z singla „Nieowracalne Zmiany” płyną w strumieniu niepokojących dźwięków, łącząc starego Kalibra z nowym. To udana wizytówka płyty. Zaś w „Superstarym” na tle mocnego podkładu, Dab dość zabawnie rozprawia się ze swoim wiekiem. Swoistym manifestem grupy na „tu i teraz” jest z kolei „Goń”. Natomiast w dopełniającym płytę „CzerKapturze” przenosimy się do poszerzonej o kilka kontekstów bajki o Czerwonym Kapturku. Brakowało takich zabaw w polskim hip hopie od dawna. Płyty Kalibra zawsze charakteryzowały także świetne skity. Nie inaczej jest tym razem - obok krótkich, skreczujących popisów wyróżnia się „Miłość”, w którym Dab daje „pubowy” wykład na temat tego uczucia. To czego brakuje na „Ułamku Tarcia”, to równomiernego rozłożenia sił, bowiem wrażenie jest takie, jakby to Dab był głównym gospodarzem. Pozostaje zatem zakrzyknąć klasycznym „Gdzie jest Joka?!”

Koncerty sprzed ponad 2 lat utwierdzały w przekonaniu, że Kalibra 44 brakuje na polskiej scenie. „Ułamek Tarcia” nie tyle jest powrotem legendy, ile bardzo dobrego składu, który podtrzymuje wysoki poziom swoich dokonań artystycznych.

Autor: Maciej Majewski


End of content

No more pages to load