Recenzje

2013-06-19
Uniqplan - "Wilderness"
Warszawska grupa Uniqplan udanie zadebiutowała albumem "Wilderness".
Wykonawca: Uniqplan
Wytwórnia: Warner Music Poland
Rok wydania: 2013

Kup w

No i mamy kolejnego, polskiego wykonawcę grającego na europejskim poziomie. Debiutancki album warszawskiego Uniqplan był jedną z najbardziej oczekiwanych, rodzimych premier płytowych w tym roku. Od kilkunastu miesięcy wiedzieliśmy już, że jest to bardzo sprawnie funkcjonująca maszyna koncertowa, a udane występy u boku takich tuzów jak chociażby Gossip czy Turboweekend podkręciły temperaturę oczekiwania na "Wilderness". I słuchając tego albumu temperatura rośnie chwilami do stanu wrzenia.  

"Wilderness" tkwi korzeniami przede wszystkim w muzyce lat osiemdziesiątych. Wielu artystów, nie tylko polskich, potknęło się w ostatnich latach na muzycznych powrotach i nawiązaniach do tamtej dekady, ale na szczęście Uniqplan ominął rafy i mielizny, na jakie mógł się natknąć korzystając z fascynacji twórczością artystów sprzed trzech dekad. Dla Uniqplan fascynacja synthpopem czy muzyką new romantic jest punktem wyjścia do własnych muzycznych poszukiwań i po kilku przesłuchaniach płyty ze spokojnym sumieniem mogę stwierdzić, że zakończyły się one powodzeniem. Słuchając tych 12 piosenek nasuwają się skojarzenia  z twórczością takich artystów jak: Duran Duran, U2, Depeche Mode, A-ha czy nawet Soft Cell.

Uniqplan wycisnęli co najbardziej wartościowe z muzyki tych wykonawców i skleili we wciągającą całość. Jest na "Wilderness" miejsce na porywającego, gitarowego rocka podlanego elektronicznym sosem ("Freeland", "Wysiwyg", "Fairytale"), na dawkę świetnej, tanecznej muzyki ("Not Synthetic" brzmiące jakby było wyjęte z jednej z płyt Duran Duran z lat osiemdziesiątych, "This Makes Sense", "Love Radiation"), na odrobinę zadumy ("One Day" - mój faworyt do miana "polskiej ballady roku 2013" czy 'depeszowskie', zamykające całość "Wanderlust"). 

Co zdumiewa słuchając tej płyty to łatwość, z jaką Uniqplan tworzy wpadające w ucho, chwytliwe, acz niebanalne melodie. Zaręczam, że po wysłuchaniu "Wilderness" przynajmniej kilka z nich zapadnie wam na długo w głowie. Ja natomiast nastawiam celownik na Uniqplan i będę z uwagą śledził kolejne dokonania tego wykonawcy. Czuję, że dostarczą nam jeszcze wiele emocji. 

Autor: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load