Recenzje

2013-07-19
Lilly Hates Roses - "Something To Happen"
Bardzo udany debiut duetu Lilly Hates Roses.
Wykonawca: Lilly Hates Roses
Wytwórnia: Sony Music
Rok wydania: 2013

Lilly Hates Roses to duet, w skład którego wchodzą: Kasia Golomska i Kamil Durski. Oboje z dwóch, różnych, muzycznych światów. On - muzyk rockowy, ona - piosenkarka występująca na lokalnych konkursach piosenki. Spotkali się, nagrali płytę "Something To Happen" i...z miejsca stali się jedną z największych nadziei polskiej sceny folkrockowej.

Nie wiem, jakie fluidy przepływały między nimi podczas komponowania tego materiału oraz sesji nagraniowych, ale oboje stworzyli świetną płytę pełną intymności, pięknych melodii i fajnych, inteligentnych tekstów. Większość piosenek na "Something To Happen" to wokalne duety Kasi i Kamila z dźwiękami gitary akustycznej w tle. Pojawiają się też delikatne, elektronicze aranżacje, tworzące nostalgiczny podkład dla ich muzyki. Jeśli lubicie porównania, to słychać tu  zarówno Bon Iver, Boba Dylana z lat sześćdziesiątcych ubiegłego stulecia, Bruce'a Springsteena, a także nieco zapomniany duet Isobel Campbell/Mark Lanegan. Ich muzyka pasowałaby do jakiegoś amerykańskiego "filmu drogi", nie pogardziłby nią David Lynch, choć potrafią wpuścić do swej muzyki odrobinę słońca i optymizmu ("Youth").

Co ważne: ta płyta ani przez chwilę nie nudzi. Choć aranżacje, jak już wspomniałem, są bardzo oszczędne, to jest tu taki ładunek energii i emocji, który mógłby oświetlić kilkusettysięczne miasto. I te fanstastyczne dialogi wokalne Kasi i Kamila...

Autor: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load