Recenzje

2012-05-16
Dorota Miśkiewicz - "Ale"
Dorota Miśkiewicz powraca po trzech latach przerwy z bardzo dobrym albumem "Ale".
Wykonawca: Dorota Miśkiewicz
Wytwórnia: Sony Music
Rok wydania: 2012

Kup w

"Ale" jest jak wysmakowany drink, którego nie możesz przestać kosztować. Wypijasz jednego, drugiego...Tak jest z tą płytą. Po pierwszym wysłuchaniu, zaczynasz słuchać jej po raz kolejny i kolejny, aż...zapada Ci w głowie i nie możesz się od niej uwolnić! Na "Ale" czekaliśmy cztery lata, ale warto było. Wiodącą rolę na tej płycie odgrywają: ciepły, kojący śpiew Doroty Miśkiewicz oraz towarzyszące mu dźwięki gitary klasycznej, na której w popisowy sposób gra Marek Napiórkowski.

"Ale" jest przeglądem gatunków muzycznych, z którymi Dorota Miśkiewicz miała do czynienia przez wszystkie lata swojej dotychczasowej kariery. Mamy tu jazz, bossa novę, pop (fantastyczny duet Miśkieiwcz z Wojciechem Waglewskim w "W komórce"). Z kolei w roztańczonej "Sambie z kalendarza" słychać echa nieodżałowanego Bemibek, zaś Ewa Bem, która była filarem tej nieodżałowanej grupy pojawia się na "Ale" w optymistycznym i ciepłym "Ale (może robisz błąd?)". Nie zabrakło także elektronicznych eksperymentów aranżacyjnych ("Zawieszona", czy nostalgiczne, nieco trip-hopowe "Jasności nie mam" i "Świerk").

Dorota Miśkiewicz śpiewa tu o tematach słodko-gorzkich. Mamy tu i żartobliwy komentarz do mody na bary sushi ("Tuńczyk"), z życia wzięty dialog między kobietą i mężczyzną ("W Komórce"), czy optymistyczne "Ale (jeśli robisz błąd?)". Z drugiej strony nie brakuje smutku i nostalgii ("A co sny?", "Jasności nie mam", "Świerk"). Jakby na to nie patrzeć, Artystka śpiewa o sprawach, które są bliskie każdemu z nas. Więc włączam tę płytę kolejny raz....

1. Jakbyś był prawdziwy

2. Ten sen

3. Samba z kalendarza

4. Zawieszona

5. Tuńczyk

6. W komórce (duet z Wojciechem Waglewskim)

7. Lins - Ivanowi Linsowi dedykujemy

8. Każdego dnia, gdy wstaję

9. Ale (może robisz błąd?) (duet z Ewą Bem)

10. A co sny?

11. Jasności nie mam

12. Świerk

 

 

Autor: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load