Recenzje

2012-08-29
Kukiz - "Siła I Honor"
Debiutancki, solowy album Pawła Kukiza to bardzo dobry muzycznie, mądry tekstowo komentarz do historii Polski po 1939 roku. Płyta, której trzeba wysłuchać.
Wykonawca: Kukiz
Wytwórnia: Sony Music
Rok wydania: 2012

Kup w

Wokół płyty "Siła I Honor" narosło w ostatnich tygodniach wiele kontrowersji i nieporozumień. Najlepszym sposobem, aby je rozwiać, jest wysłuchanie tej płyty i przetrawienie w swej głowie treści tam zawartych. A nie są one tak kontrowersyjne, jak to było przedstawiane w niektórych mediach.

W niedawnym wywiadzie, jaki przeprowadziłem z Pawłem Kukizem, podkreślił on, iż nie opowiada się po stronie  żadnej z opcji politycznych, a w sercu ma jedynie Polskę i jej dobro. Dodał, iż martwi go to, co się dzieje w tym kraju po 1989 roku. I właśnie o tym jest ta płyta. Momentami jest bezkompromisowo ("Homo Politicus"), ale zawsze prosto z serca.

Uważny słuchacz zauważy, iż "Siła I Honor" to zbiór mini-opowiadań. Każdu utwór traktuje o wybranym problemie bądź zagadnieniu ze wspólczesnej historii naszego kraju. Zaczyna się niewinnie od dźwięków, swojskiego, polskiego lasu, po czym płynnie przenosimy się w Tatry przy dźwiękach góralskiej kapeli w "To Moja Góra". To jednak przysłowiowa "cisza przed burzą". Trzeci w kolejności "Heil Sztajnbach" to już ciężkie riffy a la Rammstein, będące idealnym soundtrackiem dla utworu, który Paweł Kukiz skomponował dwa lata temu dla Powiernictwa Polskiego. Z tematyki niemieckiej płynnie przechodzimy do problemu stosunków polsko-rosyjskich w "17 Września". To wstrząsający zapis rozmowy toczonej przez dwóch enkawudzistów mordujących polskich oficerów w Katyniu, Twerze bądź Charkowie przy dźwiękach harmoszki.

Czym dalej idziemy w głąb płyty tym klimat muzyczny staje się coraz cięższy i mroczniejszy. O ile jeszcze "Ratujcie nasze dusze" z repertuaru Włodzimierza Wysockiego brzmi nieco jak warszawska, "szemrana" ballada, to już drugi cover z repertuaru tego artysty czyli "Obława" to niemal hardcore'owa "jazda bez trzymanki". Dalej mamy między innymi punkowe "Old Punk", rammsteinowate "Twoje słowo" i "Homo Politicus" czy mocne, rockowe "BOA" oraz "Krew". I na koniec płyty - niespodzianka. Jeśli cały album ma nieco mroczny i depresyjny nastrój, to wieńczące krążek "Koniec konców" wpuszcza tam odrobinę słońca i daje nadzieję na przyszłość. Jest optymistycznym sygnałem od Pawła Kukiza, iż wierzy on, że będzie jeszcze dobrze. I taka jest też muzyka w tej piosence.

Zwrócić uwagę należy na to, iż "Siła i honor" jest płytą starannie przemyślaną tak w warstwie tekstowej, jak i muzycznej. Muzyka jest bardzo dobrze dobrana do treści utworów, zaś teksty dają dużo do myślenia. To album Pawła Kukiza na jaki czekałem od wielu, wielu lat. Chyba najlepsze i najbardziej dojrzałe dzieło tego artysty od pierwszej płyty Aya RL wydanej w 1984 roku.

Utwory:

1. Tu moja góra

2. Heil sztajnbach

3. 17 września

4. Obława

5. Ratujcie nasze dusze

6. BOA

7. Old Punk

8. Twoje słowo

9. Homo Politicus

10. Krew

11. Koniec końców

 

 

Autor: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load