Wywiady

Kult

2016-10-25

Piętnasta płyta Kultu zatytułowana „Wstyd” nie przynosi jakiejś wielkiej rewolucji stylistycznej. Jest po prostu rozwinięciem poprzednich dwóch krążków zespołu. Tym niemniej o zawartości swojego najnowszego dzieła zajmująco opowiedzieli nam jedni z twórców tego materiału - Kazik Staszewski i saksofonista Tomasz Glazik.

Rozmowa z: Kazik Staszewski / Tomasz Glazik

MM: Wiem, że z tą płytą na dobre ruszyliście w listopadzie ubiegłego roku, a kiedy pojawiły się pierwsze pomysły?

KS: Zaczęliśmy wiosną, ale nastąpił delikatny konflikt i prace zostały przerwane, aby kwas się połączył z zasadą i wystąpił odczyn obojętny (śmiech). Obecnie pracujemy wszyscy razem i pojawiają się właściwie gotowe piosenki. Poza tym mamy też komfort własnego studia. Jeszcze w początkach jego powstawania nagrywaliśmy pierwsze rzeczy na poziomie takiego porządnego demo, więc takie nagrania miały miejsce nawet kilka lat wstecz. Każdy pomysł, który powstawał, był nagrywany i odkładany. Jak już mieliśmy ich dużo, to wtedy zaczęliśmy pracę nad nimi. Ja do tego starałem się już śpiewać po polsku. Sporo takich zajawek polskich, które gdzieś mi krążyły mi w głowie zostało w tych piosenkach, a reszta na bieżąco się zmieniała. Jednocześnie pomysłodawca stawał się kompozytorem danego utworu. Popełniłem jednak pewną rzecz trochę niegodną. Dwóch piosenek było mi strasznie żal, a do wszystkich układałem linię wokalną, więc też mógłbym aspirować jako współkompozytor. Natomiast nie tak się umawialiśmy (śmiech). I pozwoliłem się do „Madrytu” dopisać, który zresztą na początku mi się nie podobał, bo trochę przypominał „My Name Is” Eminema. No i dopisałem się do „Wstydu”, ale jakoś to rozwiązaliśmy wewnętrznie. Żeby uniknąć jednak tego typu sytuacji w przyszłości, gdy będzie powstawała nowa płyta – a nic nie wskazuje, że nie powstanie – to wracamy do tej opcji, że się wpisuje wszystkich i koniec.

MM: To, co mnie zastanowiło, to patenty, które wykorzystaliście na tej płycie, a które przypominają inne wasze dokonania – na przykład bas w „Jeśli będziesz tu”, który brzmi podobnie do tego z „Idź przodem”

KS: Kiedy wyrzuca się z siebie tak dużo pomysłów na przestrzeni lat, a ja zbliżam się powoli do 600 autorskich numerów, to takie rzeczy są nieuniknione. Podobnie jest na przykład z moim wokalem w ostatnim utworze na płycie – „Apokalipsa”. Nosiłem się tam z takim śpiewaniem na 12/8 w jednym tylko fragmencie tego kawałka. Tymczasem okazało się, że już śpiewałem w taki sposób na mojej solowej płycie „Los się musi odmienić” w piosence „Alicja”. Po prostu o tym zapomniałem.

TG: Akurat „Jeśli będziesz tu” jest numerem Jarka Ważnego, który upierał się z kolei, żeby zmienić w nim brzmienie sekcji dętej, ponieważ skojarzył ją z partią jakiegoś skankowego zespołu. Przy próbach zmiany wychodziło to gorzej i traciło groove. Poza tym okazało się jednak, że nikt z nas tego nie znał z innych wykonań, więc przekonaliśmy Jarka, żeby to zostawić (śmiech).

KS: To jest idealny numer na początek płyty i początek koncertu. Zaczynamy ogrywać te utwory na koncertach i chcemy zaprezentować je wszystkie na „Pomarańczowej Trasie”. Widzimy jak ludzie na nie reagują. Niektóre utwory przyjmowane są tak samo jak stare kawałki. Czym innym jest numer w wersji na płycie, a inaczej na koncercie. To jest czasem zaskakujące, bo pamiętam, że jak zrobiliśmy numer „Karinga” na płytę „Hurra!!!”, to uważałem go za utwór jakościowo na takim samym poziomie jak „Wódka”, czy „Polska”. A na koncertach ten numer w ogóle nie szedł.

MM: „Wstyd” miksowaliście też w swoim studiu?

TG: Tak, Wojtek Jabłoński razem z Kajetanem Aroniem się za to zabrali. Z przewagą Kajtka.

KS: Wojtek miał koncepcję od początku i dbał o to, żeby to już dobrze brzmiało w miksie. Tak dość pozytywnie wymęczył mnie przy nagrywaniu wokali. Nie było sztukowania, co kiedyś było nagminne, tylko nagrywaliśmy w całości. Jak się pomyliłem, to jechaliśmy od początku. Natomiast Kajtek jest lepszy manualnie. Ma większe doświadczenie. Wojtek już dużo wie, ale jeszcze nie ma tego w rękach.

MM: Czujesz wstyd?

KS: Piosenka „Wstyd” jest zupełnie o czym innym, niż to, co jest na przykład na okładce. To jest też słowo, które dobrze brzmi. Ostatnio na koncercie w Gdyni, aż mnie ciarki przeszły podczas wykonywania tego utworu, a to znaczy, że to już coś poważnego dzieje (śmiech). A czy czuję wstyd? Grzesiu Brzozowicz kiedyś mi powiedział, że należy się wstydzić tylko i wyłącznie za swoje czyny. Czasami jednak powstają sytuacje, kiedy odczuwamy wstyd za kogoś. To akurat dotyczyło zespołu Island, który kiedyś występował przed Madness w Warszawie w Hotelu „Victoria”. Rzecz dotyczy jednak dramatycznie szybkiego przepływu informacji. Cała historia świata toczy się w podobny sposób i chodzi o to samo – poszerzenie i zdobycie jak najszerszego zakresu władzy i dyskontowania tejże. Kiedyś jednak wiadomości o takich wydarzeniach trafiały do odbiorców po dłuższym czasie, a teraz mamy to wszystko w czasie rzeczywistym. Paradoksalnie twierdzę, że przyszło nam żyć w najlepszym ze światów w całej historii. Jesteśmy tego po prostu bardziej świadomi. Kiedyś jak się człowiek rodził, to miał się urodzić i zdechnąć za księcia pana, uprawiając jego rolę, albo zginąć w konflikcie, który wygenerował.  Teraz jednak jest inaczej, bo mamy świadomość, że tego typu rzeczy się dzieją, natomiast to wywołuje wstyd za ludzkość i za te wszystkie wydarzenia. Że chcąc-nie chcąc uczestniczymy w tym.

MM:  Wspomniałeś o okładce. Mam wrażenie, że ona poniekąd podczepia się pod modę na tzw. odzież patriotyczną.

KS: To projekt autorstwa Jarka Ważnego. Ja miałem pomysł jeszcze bardziej jednoznaczny, bo chciałem, żeby to była rozerwana flaga Polski nie w pionie, tylko w poziomie, a w tle zburzona Warszawa. Jarek jednak stwierdził, że jest to wyrażenie jednak zbyt mocne. Poza tym wyczułem u niego chęć do monitorowania projektu tej okładki, a mnie się tak nie do końca chciało. Ucieszyło mnie to jednak, że to akurat ktoś z kapeli się za to zabrał. Ja tylko oceniłem efekt końcowy, który mi się spodobał. Jest tylko trochę za ciemna, ale to błąd drukarni.

MM: Tomku, a skąd się wziął ten funk w „To nie jest zbrodnia”?

TG: Z mojej głowy (śmiech). Akurat ten pomysł przyszedł mi do głowy, gdy jechałem samochodem. Nagrałem go sobie na dyktafon i potem w studiu starałem się odtworzyć. Poza tym ja lubię funka. Chyba wszyscy go lubią (śmiech).

MM: Natomiast „Pęknięty dom” ma dwie części, ale też dwóch różnych autorów. Część napisana przez Janusza Grudzińskiego jest dużo bardziej „kultowa”. Tak miało być?

KS: Mnie się w ogóle jego część kojarzy z Pet Shop Boys (śmiech). Generalnie to nie jest lubiany numer w zespole, ale ja bardzo go lubię. To początkowo były dwie oddzielne piosenki. Jedna się nazywała roboczo „Twardy elektorat”, a druga albo „Skleszczone kurwy”, albo „Nie damy Polski oddać gówniarzom”. Natomiast zdałem sobie sprawę, że obie są rozwinięciem numeru „Prosto” z poprzedniej płyty, więc dobrze było zrobić z tego jedną piosenkę w dwóch częściach.

MM: Wydaje mi się, że „Wstydowi” jest bliżej do „Hurra!!!”, niż do „Prosto”, które było z większym kopem.

TG: Pewnie masz rację. Bo brzmieniowo te płyty są sobie bliższe.

MM: Nie było mnie w Cieszanowie. Jak się grało potrójnie?

KS: Nawet poczwórnie, bo jeszcze zaliczyłem występ z El Dupą. Problem pojawił się, gdy graliśmy utwory z drugiej części „Taty”, bo tam już od 7 numeru są kawałki wolne. Ja nie byłem zmęczony, ale widziałem pewne znużenie wśród publiczności. Przedtem pierwszego dnia był KNŻ... Ja to jakoś przeżyłem, ale też miałem poczucie z tyłu głowy, że trzeba się zachowywać higienicznie. I dopiero po ostatnim koncercie z ProFormą sobie pozwoliłem na więcej. Poza tym bardzo się ucieszyłem, bo pokazano mi tam linię obrony Mołotowa, którą Ruscy wybudowali na wypadek ataku Niemców lub swojego w 1939 roku, gdy zajęli te tereny. I na tej wycieczce, która była bardzo budująca, fajna i rozwijająca, okazało się, że zostałem ukąszony przez kleszcza i złapałem boreliozę. Więc pobyt w Cieszanowie z tego miłego wspomnienia zmienił się w taki wkurw, że po co ja tam szedłem (śmiech).  

TG: To była masakra, bo jak kończyliśmy grać po drugiej w nocy, to nie miałem już siły grać ostatniego numeru, a tu jeszcze wyszliśmy na bis i zagraliśmy jeszcze kilka (śmiech).

MM: Do „Wstydu” pojawi się suplement, na który nagraliście dwa covery. Czyje?

KS: Pierwszy to „Modlitwa o wschodzie słońca” autorstwa Przemysława Gintrowskiego ze słowami Natana Tenenbauma, jednakowoż spopularyzowana przez Jacka Kaczmarskiego. Uważam zresztą numer, który pasuje do nas jak ulał. Drugi to numer kapeli Booze & Glory. Ciekawa angielska kapela, w której nie ma ani jednego Anglika. A suplement wyjdzie w grudniu.

MM: Dziękuję za rozmowę.


Rozmawiał: Maciej Majewski


Spięty

2021-04-29

Po zawieszeniu działalności Lao Che i 12 latach od ostatniej solowej płyty, Hubert „Spięty” Dobaczewski uraczył nas nowym krążkiem. „Black Mental” to opowieść mocno osadzona w bieżącej rzeczywistości, naznaczona charakterystycznym piórem oraz bitem autora. O założeniach projektu, Stanisławie Lemie i o obecnych inspiracjach, Spięty opowiedział nam osobiście.

Czytaj więcej...

Lisa Gerrard & Jules Maxwell

2021-04-28

7 maja ukaże się pierwsza płyta duetu Lisa Gerrard & Jules Maxwell zatytułowana "Burn". Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z Julesem Maxwellem, który jest nie tylko cenionym producentem i kompozytorem, ale także od kilku lat współpracuje z grupą Dead Can Dance jako klawiszowiec.

Czytaj więcej...

Bodom After Midnight

2021-04-23

Fińska grupa Bodom After Midnight, powstała poniekąd na gruzach Children Of Bodom, nie zdążyła wypłynąć na szerokie wody. Śmierć Alexiego Laiho przekreśliła dalszą działalność. Grupa zdążyła zarejestrować jedynie kilka utworów, które znalazły się na EP “Paint The Sky With Blood”, a o jej szczegółach opowiedział mi gitarzysta grupy, Daniel Freyberg.

Czytaj więcej...

Lady Pank

2021-04-22

W tym roku przypada jubileusz 40 lat artystycznej działalności Lady Pank. Oprócz zapowiedzi koncertowych z tej okazji, grupa wydała nowy album zatytułowany „LP 40”. O szczegółach tego wydawnictwach i innych nadchodzących inicjatywach związanych z grupą, opowiedział mi jej wokalista, Janusz Panasewicz

Czytaj więcej...

The Gardener & The Tree

2021-04-09

Szwajcarska grupa The Gardener & The Tree zdobywa coraz większą popularność w Europie. W kwietniu tego roku zespół miał po raz pierwszy wystąpić w Polsce - w warszawskiej Hydrozagadce. Niestety, koncert został w związku z COVID-19 przełożony na 8 lutego 2022 roku. W oczekiwaniu na premierę drugiego albumu i przyjazd do Polski zapraszamy do lektury naszego wywiadu z wokalistą Manuelem Felderem.

Czytaj więcej...

Sonia Bohosiewicz

2021-03-31

Aktorka Sonia Bohosiewicz nagrała album "10 Sekretów MM", na którym dała wyraz swojej fascynacji nie tylko legendarną Marilyn Monroe, ale także muzyką jazzową. Z okazji premiery płyty mieliśmy przyjemność porozmawiać z Sonią Bohosiewicz.

Czytaj więcej...

Mogwai

2021-03-22

Szkoccy klasycy post-rocka Mogwai wydali nowy znakomicie przyjęty album studyjny "As The Love Continues". Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak przeprowadził dla nas wywiad z liderem Mogwai - Stuartem Braithwaitem.

Czytaj więcej...

Arszyn

2021-03-21

Co robią perkusiści, kiedy nie grają w zespołach? Nagrywają płyty solowe. Dobrym przykładem jest mieszkający w Trójmieście Krzysztof Topolski, lepiej znany w ostatnich latach pod pseudonimem Arszyn. Z okazji premiery jego nowej płyty "Bop" z Artystą przeprowadził wywiad Arek Lerch.

Czytaj więcej...

Jaromir Nohavica

2021-03-21

Czeski bard Jaromir Nohavica wydał nowy znakomity album studyjny „Máma mi na krk dala klíč“, na którym znalazł się zbiór 15 intymnych i sentymentalnych kompozycji. Z tej okazji porozmawialiśmy z artystą m.in. o tej płycie, graniu w filmach i wpływie środowiska, w którym wychował się Jaromir Nohavica na jego twórczość.

Czytaj więcej...

Max Bravura

2021-03-18

Max Bravura, będący początkowo projektem Macieja Wachowiaka, zmienił się w pełnoprawny zespół, który bardzo intensywnie działa. Parę tygodni temu okazał się album grupy, zatytułowany „Too Bravura”, a tymczasem panowie już nagrywają nowy materiał. Pomiędzy tymi procesami udało mi się złapać lidera całego przedsięwzięcia, który opowiedział o tym, co było i co będzie się działo w ramach działalności Max Bravura.

Czytaj więcej...

Yoanna Ayers

2021-03-14

Mezzosopranistka Yoanna Ayers niedawno opublikowała teledysk do kompozycji "Bruno S.", który jest duetem z ŚP. Jerzym Michałem Bożykiem. Porozmawiałyśmy nie tylko o tym, ale również o... Gruzji.

Czytaj więcej...

Balthazar

2021-03-09

Belgijska grupa Balthazar wróciła po rocznej przerwie z piątym albumem zatytułowanym enigmatycznie "Sand". Z tej okazji porozmawialiśmy z jednym z dwóch liderów zespołu - Jinte Deprezem, który opowiedział nam między innymi o genezie tytułu płyty, o jej okładce oraz wpływie COVID-19 na brzmienie nowych piosenek.

Czytaj więcej...

Atrocious Filth

2021-03-07

Tylko artyści, którzy przekraczają granice własnego komfortu mogą stworzyć dzieła wyjątkowe – rozmowa z gitarzystą Andrzejem Choromańskim z zespołu Atrocious Filth.

Czytaj więcej...

Smith & Burrows

2021-02-28

Duet Smith & Burrows to projekt Andy'ego Burrowsa - byłego perkusisty The Razorlight i We Are Scientists oraz wokalisty grupy Editors - Toma Smitha. Po 10 latach od płytowego debiutu ukazała się ich druga wspólna płyta zatytułowana "Only Smith & Burrows" Is Good Enough" i była to świetna okazja, aby porozmawiać z Tomem Smithem.

Czytaj więcej...

Dezerter

2021-02-26

Klasycy rodzimego punk-rocka z grupy Dezerter wydali pierwszy od 7 lat nowy album studyjny "Kłamstwo To Nowa Prawda". Z tej okazji porozmawialiśmy z perkusistą i autorem tekstów Krzysztofem Grabowskim.

Czytaj więcej...

Kondraccy

2021-02-10

Kondraccy to projekt Kacpra i Bogdana Kondrackich, którzy stworzyli projekt radykalny, ambitny i energetyczny. Na płycie „Życie Roju” połączyli bowiem wokale z odgłosami zwierząt bez użycia jakichkolwiek innych ‘tradycyjnych’ instrumentów. Efekt jest z jednej strony dość osobliwy, a z drugiej – pozytywnie szokujący. O zawiłościach stojących za jego powstaniem także od strony technicznej panowie opowiedzieli mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Bernard Maseli

2021-02-08

Po 35 latach aktywnej działalności w licznych projektach, wirtuoz wibrafonu Bernard Maseli nagrał solową płytę. „Drifter” skupia w sobie to, co fani twórczości artysty znają i cenią jego w twórczości najbardziej, zaś całym przedsięwzięciu pomagają mu liczni przyjaciele. O pomyśle, jego realizacji oraz statusie pozostałych projektów artysta opowiedział mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Hedone

2021-02-02

31 grudnia ubiegłego roku ukazał się oczekiwany od 15 lat nowy album łódzkiego Hedone. O kulisach powstania tej płyty nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z liderem Hedone - Maciejem Werkiem.

Czytaj więcej...

Mateusz Pospieszalski

2021-01-22

Wyjście w przyrodę i w przestrzeń z instrumentem nie jest niczym nowym. Ale zapis integracji dźwięku i natury zawsze jest czymś wyjątkowym. Takie podejście zaproponował Mateusz Pospieszalski na swojej nowej płycie „Tam i sam”. O kulisach rejestracji tej muzyki opowiedział mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Budka Suflera

2021-01-09

Budka Suflera wydała pierwszą od 11 lat płytę studyjną, która jest jednocześnie pierwszym wydawnictwem studyjnym tego zespołu z wokalistą Felicjanem Andrzejczakiem. Album "10 Lat Samotności" stanowi także hołd dla zmarłego w lutym ubiegłego roku muzycznego lidera i kompozytora Budki Romualda Lipko. O tym wszystkim porozmawialiśmy z perkusistą Tomaszem Zeliszewskim.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load