Wywiady

Klaudia Szafrańska

2021-11-25

Wokalistka Klaudia Szafrańska znana z duetu XXANAXX pracuje nad debiutancką solową płytą. Jej zapowiedzią są trzy single, które ukazały się w ostatnich kilku miesiącach. Artystka zgodziła się odpowiedzieć na kilka naszych pytań.

Rozmowa z: Klaudia Szafrańska

- Co skłoniło Cię do rozpoczęcia pracy nad solowym materiałem?

- Solowa płyta była od zawsze moim celem. Kiedy byłam po udziale w programie „X-factor” i sprowadziłam się do Warszawy na studia, zapragnęłam znaleźć producenta i ludzi, którzy pomogliby mi stworzyć mój solowy materiał. Tak się złożyło, że jako pierwszy odezwał Michał Wasilewski i zaproponował mi współpracę w duecie. Początkowo myślałam, że to będzie chwilowa kooperacja, zrobimy wspólnie kilka piosenek na jego płytę i to będzie wszystko. Okazało się, że rozwinęła się z tego dłuższa współpraca i dogadaliśmy pod względem muzycznym oraz koleżeńskim, nagraliśmy kilka płyt pod szyldem XXANAXX. Po którymś z albumów, jakoś tak naturalnie pomyślałam, że czuję się na tyle pewna siebie, iż nadeszła odpowiednia chwila bym zabrała się za solowy materiał.

- Nie może nie pojawić się pytanie o wpływ pandemii na Twoją pracę nad tym albumem…

- Pandemia opóźniła całą pracę nad tym materiałem. Na płytą zaczęłam pracować jeszcze przed początkiem pandemii. Miałam wtedy przygotowanych kilka kompozycji i to wszystko miało zostać opublikowane o wiele wcześniej. Widocznie tak miało być, cała branża muzyczna się zatrzymała, mało kto wydawał płyty i przez to nie czułam się samotna w kwestii niewydania swojego albumu. Na pewno pandemia wpłynęła też na to, jak pracowałam nad nagraniami. Kilka piosenek powstało we współpracy z producentami i musieliśmy tworzyć zdalnie. Ale gdy sytuacja z COVID się troszkę uspokajała od razu chciałam się spotykać w realu, gdyż wolę współpracę w „cztery oczy” i burzę mózgów.

- Czy w tych kooperacjach z producentami Ty miałaś decydujący głos czy też zdawałaś się na nich?

- Tak, ja podejmowałam ostateczne decyzje. Wybór producentów należał do mnie i miałam ich od dawna namierzonych i uchwyconych. Nawet śpiewając w XXANAXX obserwowałam sobie, co się dzieje na polskim rynku i kodowałam w głowie zdolnych producentów. Później sama do nich pisałam z pytaniem czy byliby chętni na taką współpracę muzyczną. Wszyscy się zgodzili. A wracając do Twojego pytania: ja przychodziłam z pomysłami na utwory. Ale współpraca z producentem jest dwustronna, więc on daje też dużo od siebie i nie byłam jedynym kreatorem tych piosenek. Oczywiście ja się podpisywałam pod danym utworem, ale absolutnie był to ‘team work’ i dobór tych producentów sprawił, że brzmi to tak, jak brzmi.


- Dotychczas opublikowane piosenki może nie są do końca w stylu xxanaxx, ale wśród części słuchaczy mogą nasunąć skojarzenia z tym zespołem. Nie przeszkadza Ci to?

- Rzeczywiście, wielu osobom może się to kojarzyć z XXANAXX, gdyż ja jestem tym samym głosem, który śpiewał w tamtym zespole. Aby się pozbyć tych naleciałości musiałabym chyba nagrać jakiś mocny rockowy materiał (śmiech).

- A nie myślałaś o tym…?

- Nie, nie odnajduję się w tym gatunku muzyki. Wiesz, w XXANAXX nagrywaliśmy muzykę w różnych klimatach. Wydaliśmy kilka płyt i każda z nich różni się od poprzedniej. Mamy dużo piosenek klubowych, kilka ballad, są piosenki rapowe, soulowe. Więc nie jest łatwo wyjść z tych ram stylistycznych. To nie jest tak, że ja się jakoś bardzo zmieniłam w momencie rozpoczęcia solowej ścieżki mojej kariery. Poza tym bardzo chcę, by XXANAXX był kojarzony z elektronicznymi brzmieniami, ale mam świadomość, że od tego do końca nie ucieknę. I dobrze, bo chcę by fani naszego duetu byli nadal ze mną.

- Na początku marca tego roku zamieściłaś na Youtube krótkie „Intro”. Czy tekst, który tam wypowiadasz, można uznać jako Twoje artystyczne credo?

- Można tak powiedzieć. To są moje słowa, które zapisałam w swoim notatniku i traktują one o początku mojej solowej drogi artystycznej. Cała ta droga, a trwa ona już chyba 2 lata, nie była usłana różami. Wyszłam ze wspaniałej strefy komfortu jaką był XXANAXX, w której mieliśmy dużą bazę fanów i było milutko i cieplutko. A tu nagle zachciało mi się solowej płyty, nowych ludzi i doświadczeń (śmiech). To nie była łatwa decyzja i prosta droga, ale uważam, że było mi to bardzo potrzebne. I czuję się tak, jakbym się nauczyła chodzić na nowo.

- Co się dzieje z XXANAXX? Będziecie jeszcze nagrywać razem?

- Na razie jest to temat w zawieszeniu. Chcę podziałać z moją solową płytą, wydać ją i zagrać koncerty. Dopiero za czas jakiś, mam nadzieję, zaczniemy myśleć o powrocie. Na razie przerwa w działalności tego zespołu trwa, ale gdzieś tam z tyłu głowy w planach jest XXANAXX.

- Dziękuję za rozmowę.

Foto: Dominik Malik

 


Rozmawiał: Grzegorz Szklarek


End of content

No more pages to load