Wywiady

Muchy

2021-07-29

Nowe otwarcie, czy pożegnanie z ideałami? Z nowej płyty grupy Muchy płynie wielotematyczna refleksja na temat czasów obecnych. Powstająca w bólach, realizowana nie bez przeszkód „Szaroróżowa” ukazała się kilka tygodni temu, a szczegółach opowiedział nam spiritus movens grupy – Michał Wiraszko.

Rozmowa z: Michał Wiraszko

MM: Przy okazji wydania „Xerrormans” mówiłeś mi, że chciałbyś w tym samym składzie nagrać nową płytę. Czy to znaczy, że od zakończenia trasy promującej tamto wydawnictwo, tworzyliście nowy materiał?

MW: Tak.Najstarsza piosenka na tej płycie, czyli „Nie wiem jak ty” powstała we wrześniu 2018 roku, z myślą o tym, by ten zespół dalej funkcjonował. By nie odcinał kuponów i nie zjadał własnego ogona, tylko mógł coś z siebie wykrzesać. Drugi rzut piosenek, jakie powstały, miał miejsce wiosną 2019 roku. Z nich na płytę weszły „Złocenia”, „Plemiona” i „Lato 2010”. Potem Stefana dopadła poważna choroba immunologiczna, która nie tylko wszystko wstrzymała, ale przede wszystkim zaczęliśmy się bać o jego życie… Na razie odpukać, jest już lepiej, chociaż jego organizm przeszedł gehennę. Po tych przejściach rzuciliśmy się w wir tworzenia i latem 2019 roku powstał ostatni rzut piosenek. Następnie szybko zarezerwowaliśmy studio. Mimo tego, iż nie mieliśmy tych piosenek dokończonych, bo brakowało chociażby tekstów, zależało nam na jak najszybszej rejestracji – zwłaszcza, że robiliśmy to za własne pieniądze. Płyta była niemalże w 100% gotowa na wiosnę 2020, po czym zaczęło się to, w czym tkwimy do dzisiaj. Przez 1,5 roku biliśmy się z myślami, czy ją wydać, czy nie.

MM: Słuchając tej płyty pod kątem tekstowym, odniosłem wrażenie, że dla waszego zespołu jest to takie swoiste pożegnanie z ideałami.

MW: Na pewno jest to album z pewną refleksją. Coś ewidentnie wisiało w powietrzu, bo wydaje mi się, że teksty jeszcze bardziej trafiły w obecny czas. Niosą one refleksję cywilizacyjną. Myślę, że bez pandemii nie byłaby tak odczytywana, jak jest. Z drugiej strony -  cieszę się, że dopiero teraz ją wydaliśmy, bo gdybyśmy ją wypuścili w ubiegłym roku, to niewiele byśmy z nią zrobili i byłoby pewnie po zespole. Jesteśmy świadomi przemijania oraz trudów utrzymania pewnych ideałów, które są niezbędne przy każdej działalności artystycznej. Moją największą satysfakcją i radością byłoby, gdyby ci ludzie, którzy są od nas młodsi o 10, czy nawet 20 lat i słuchają tej płyty, wynieśli z niej to, że to jednak oni przede wszystkim decydują o tym, co dzieje się w ich życiu.

MM: Na płycie jest sporo gości. Z czego to wynika?

MW: To wynika z czasu oczekiwania i dojrzewania tej płyty przez kilkanaście miesięcy. W tym czasie działo się dużo rzeczy. Traktuję tę płytę jako dziennik/pamiętniczek. Gdyby tak na niego patrzeć, to przez nasze życia przewijają się różne postaci. Począwszy od Jana Borysewicza, z którym dane mi było pracować przy ostatniej płycie Lady Pank.

MM: A Bela Komoszyńska w utworze tytułowym? Bo muszę przyznać, że kompletnie mi jej wokal nie pasuje do tego numeru.

MW: Szanuję takie zdanie. Wymarzyłem sobie, żeby na tej płycie było dużo kobiet. A do tego utworu potrzebowałem bardzo charakterystycznego mocnego głosu. Stąd Bela. Inaczej jest z Moniką Borzym, która jest dla mnie jak siostra. Poznaliśmy się przy okazji „Karma Market”. Często rozmawiamy i zawsze mnie podnosi na duchu. Ma ogromną siłę i jest osobowością sceniczną. Zaszczyciła nas na tej płycie i ostatecznie zaśpiewała w 4 piosenkach. Mamy też Pawła Krawczyka, bez którego ta płyta by się nie ukazała, a na pewno nie byłaby tak dobra, jak mówią (śmiech). On ją trochę uratował. Jesienią 2019 roku, kiedy materiał był już gotowy do nagrań i miksów, zacząłem szukać trochę po omacku, z kim nagrać na ten album wokale. Bardzo chciałem wyjść ze schematu – w dobrym tego słowa znaczeniu - pracy z Marcinem Borsem, z którym pracowaliśmy przez 10 lat i po partnersku powiedzieliśmy sobie, że rozejrzymy się za nowymi możliwościami. Paweł posłuchał tego materiału i zasugerował Piotra Waglewskiego. Zadzwoniłem do niego, spotkaliśmy się i postanowił przyjąć wyzwanie. Pozostało jednak dokończenie wokali. I tu nieocenioną pomoc wykazali właśnie Paweł i Kasia Nosowska, którzy przygarnęli mnie na 2 miesiące. Paweł jest właściwie współproducentem tej płyty, bo nie tylko doradzał nam w kwestii utworów, ale przede wszystkim poprowadził mnie wokalnie. Długie godziny przesiedziałem i prześpiewałem w jego studiu. Bywały dni, że jeszcze nie potrafiłem osiągnąć odpowiedniego poziomu. Paweł mnie jednak ‘wytrenował’. Dobrnęliśmy do brzegu i dzięki niemu ta płyta wokalnie brzmi tak jak brzmi. Natomiast jeśli chodzi o Kasię, to przede wszystkim zniosła moją obecność i moje śpiewy przez tak długi czas (śmiech). A pojawiła się w piosence „Psy miłości”, gdzie porównuję miłość dwojga osób do psów, błąkających się po mieście. Dlatego poprosiłem ją o to, by zaśpiewała, bo ten numer aż prosił się o swoistą kulminację. Na szczęście Kasi bardzo spodobał się i utwór i jego tematyka.


MM: A jak było w przypadku Zbigniewa Krzywańskiego?

MW: To jest pokłosie mojej ogromnej miłości do twórczości Republiki. Zrobiłem sobie rachunek sumienia na temat tego, skąd się wywodzę, skąd jestem i co mnie ukształtowało. I to jest z jednej strony brzmienie gitary Borysewicza i głos Panasewicza, a z drugiej - osobowość i teksty Grzegorza Ciechowskiego. Chciałem tym samym pokłonić się tym artystom za to, że mnie ukształtowali. Za wrażliwość i świadomość, które posiadam. I zaprosić ich na tę płytę. Z drugiej strony, pomyślałem, że to nie tylko uśmiech losu, ale i historii, bo przecież fani Lady Pank i Republiki w latach 80. byli mocno zantagonizowani. Tak, że godzimy tu te dwa światy (śmiech).

MM: A Michały – Szturomski i Kmieciak?

MW: Ten pierwszy w moim małym świecie jest bogiem syntezatorów. Uwielbiam jego wrażliwość oraz umiejętności posługiwania się tymi wszystkimi kosmicznymi urządzeniami. Ten drugi - wjechał po królewsku i w trzech utworach nam wszystko poukładał. Gdyby nie jego zewnętrzne, kompozytorskie spojrzenie, ta płyta straciłaby parę aspektów przebojowości.

MM: Czy wersy: „I chyba naprawdę i chyba na zawsze/Zostanę w tej wannie” z utworu tytułowego to nawiązanie do „W piątki leżę w wannie” Taco Hemingwaya?

MW: Bałem się tego, że tak to będzie odczytywane, natomiast ewidentnie mamy inną publiczność. To jest nawiązanie do wanny, która należała do Ewy Drobiec, u której pomieszkiwałem podczas nagrań wokalnych. Ewa wyjechała i ktoś się musiał zająć jej mieszkaniem i kotami. Padło na mnie, a ponieważ było to bardzo blisko studia Pawła, to wszystko idealnie się złożyło. Ewa ma piękną, starą wannę, w której siedziałem całymi godzinami (śmiech).

MM: Chciałem jeszcze nawiązać do teledysków. Wydaje mi się, że historia pary z utworu „Szaroróżowe” ma swój ciąg dalszy w obrazie dla „22 godzin”.

MW: Ten dyptyk odczytałeś bardzo prawilnie. Chcieliśmy pokazać historie dwojga ludzi. Można je łączyć, ale nie trzeba. Łącząc je, czynimy tę historię dość smutną. Te klipy robiła ta sama ekipa, co chyba nawet widać. Chcemy dorobić trzecią część z „Psami miłości”. Myślę, że ludzie potrzebują miłości - tak samo jak psy.

MM: A propos dyptyków, to wydaje mi się, że za taki można również uznać pod kątem tekstowym utwory „Z pamiętnika podróżnika” oraz „Złocenia”. W pierwszym podmiot liryczny zwraca się potomka, a w drugim do ojca.

MW: Wszyscy jesteśmy czyimiś synami, niektórzy z nas są ojcami… „Z pamiętnika podróżnika” to mój najbardziej osobisty tekst na tej płycie. Starałem się w nim uknuć najlepszą możliwą dezyderatę. To jest piosenka dla mojego syna, ale chciałbym, by każdy rodzic mógł ją sprezentować swojemu dziecku. Natomiast „Złocenia” nie są autobiograficzne. Ten tekst traktuje bardziej o figurze ojca, aniżeli o czyimkolwiek ojcu. Chyba żaden ojciec nie spędza ze swoimi dziećmi tyle czasu, ile by chciał. Poza tym przestałem oceniać jakichkolwiek rodziców, bo każdy ma swoją licencję na wychowanie dzieci i nic nam do tego.

MM: Z kolei „Guliwer” brzmi jak któreś kolejne podejście do tego utworu. Specjalnie zostawiliście te ‘wpadki’ Szymona?

MW: Szymon nagrał to ostatniego dnia sesji. Wziął gitarę i zarejestrował to na 2 mikrofony. Tych podejść było ze 4… Wybraliśmy ten ze skuchą, bo wydał nam się najlepszy i najbardziej uroczy. To jego prywatna opowieść. I bez tej historii ta płyta byłaby niepełna.

MM: Tytułem puenty, nawiązując do ostatniej piosenki na płycie: co poszło nie tak?

MW: No właśnie… Wydaje mi się, że memento, które dostaliśmy od planety, przyszło w odpowiednim momencie. Nieumiarkowany apetyt na życie skończyłby się wielką katastrofą. Życzyłbym sobie, by ten świat potrwał jednak jak najdłużej i oby ta refleksja objęła jak najszersze kręgi ludzi. Staram się mimo wszystko naiwnie wierzyć w dobro ludzi i świata. I choć przez ten ostatni okres załamywałem się kilka razy, to gdy po 17 miesiącach wyszliśmy na scenę, odzyskałem ją. Mam nadzieję, że ta płyta też to pokazuje.

MM: Dziekuję za rozmowę. 


Rozmawiał: Maciej Majewski


WIJ

2021-09-11

Wij to specyficzne trio protometalowców, którzy nazwę swej formacji zaczerpnęli z tytułu opowiadania Nikołaja Gogola, horroru napisanego w oparciu o ludowe wierzenia o wiedźmach i demonach. Podobną zresztą tematykę podejmują na świeżo wydanym długogrającym debiucie „Dziwidło”, o którym opowiedziała mi wokalistka i autorka tekstów Tuja Szmaragd.

Czytaj więcej...

Cukier

2021-09-06

Duet Cukier wydał drugą płytę zatytułowaną "CK Anderson", która jest następcą znakomicie przyjętego ubiegłorocznego debiutu "Jeden". Z tej okazji po raz kolejny porozmawialiśmy z Bartkiem Caboniem, który opowiedział nam między innymi o tworzeniu "CK Anderson".

Czytaj więcej...

Michał Łapaj

2021-09-03

Michał Łapaj, klawiszowiec znany przede wszystkim ze swojej gry w Riverside, od kilku już lat zapowiadał solowe wydawnictwo. Dotrzymał słowa i pojawiła się płyta „Are You There”. A o szczegółach jej specyficznej formy oraz złożonym procesie powstawania, opowiedział mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Dziwna Wiosna

2021-08-20

Był sobie swego czasu zespół Superhuman Like Brando, który zdążył nagrać i wydać jeden album. Zawirowania wydawnicze spowodowały jednak, że tej formacji już nie ma, a zawiązała się nowa pod nazwą Dziwna Wiosna. Niedawno ukazał się długogrający debiut zatytułowany po prostu „Dziwna Wiosna”. A czy zmieniła się także muzyka? O tym między innymi opowiedzieli mi wokalista i gitarzysta grupy Dawid Karpiuk oraz perkusista Łukasz Moskal.

Czytaj więcej...

Muchy

2021-07-29

Nowe otwarcie, czy pożegnanie z ideałami? Z nowej płyty grupy Muchy płynie wielotematyczna refleksja na temat czasów obecnych. Powstająca w bólach, realizowana nie bez przeszkód „Szaroróżowa” ukazała się kilka tygodni temu, a szczegółach opowiedział nam spiritus movens grupy – Michał Wiraszko.

Czytaj więcej...

Paula & Karol

2021-07-22

Polsko-kanadyjski duet Paula & Karol wydał piąty już album studyjny zatytułowany "Lifestrange". O kulisach powstania tego wydawnictwa opowiedział nam Karol Strzemieczny.

Czytaj więcej...

Morświn

2021-07-06

Grali ze sobą od lat przy różnych okazjach. Wreszcie postanowili tę współpracę utrwalić, zakładając zespół Morświn. Płyta „Rewolucjaaa” jest pierwszym trwalszym zapisem tej artystycznej podróży. Dwie krakowskie legendy Marcin Świetlicki i Małgorzata ‘Tekla’ Tekiel, opowiadają, jak to jest współegzystować na własny sposób.

Czytaj więcej...

Mery Spolsky

2021-06-29

Na scenie energetyczna i pełna werwy. Poza nią także, ale nie tylko. Mery Spolsky spełniła swoje marzenie i napisała książkę. „Jestem Marysia i Chyba Się Zabiję Dzisiaj” to szczególna opowieść o pełnej wątpliwości dziewczynie w różnych stadiach emocjonalnych. O tym, co tak naprawdę kryje ta książka, autorka opowiedziała mi osobiście.

Czytaj więcej...

Natalia Zastępa

2021-06-10

Natalia Zastępa po występach w programach "The Voice Kids" i "The Voice Of Poland", stopniowo zaczęła stawiać pierwsze kroki na polskim rynku muzycznym za sprawą wydawanych co jakiś czas singli. Teraz przyszedł czas na pełnowymiarową płytę. "Nie Żałuję" ukazała się 21 maja, a o szczegółach jej realizacji wokalistka opowiedziała nam w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

J.D. Overdrive

2021-05-25

Grupa J.D. Overdrive wydała swój piąty długogrający album, którym po blisko 15 latach działalności żegna się ze słuchaczami. "Funeral Celebration” to kwintesencja brzmienia grupy i jak najbardziej godne pożegnanie. W związku z tym wokalista Wojciech ‘Suseł’ Kałuża i gitarzysta Michał ‘Stempel’ Stemplowski dali się namówić na przekrojową rozmowę o działalności zespołu, sięgając początków jego istnienia, aż po czas bieżący. Poniżej jej zapis.

Czytaj więcej...

Mariusz Duda

2021-05-21

Mariusz Duda intensywnie działa w okresie pandemii. To już trzeci krążek, który wydał w czasie jej trwania. “Claustrophobic Universe” to druga część ‘trylogii pandemicznej’, którą realizuje pod swoim własnym imieniem i nazwiskiem. I różnicach w stosunku do pierwszej podejściu do drugiej i tego, czego będzie dotyczyła trzecia, opowiedział mi w poniższej rozmowie.

Czytaj więcej...

Dorota Miśkiewicz / Henryk Miśkiewicz

2021-05-19

Wokalistka jazzowa Dorota Miśkiewicz nagrała album "Nasza Miłość" wraz z ojcem -znakomitym saksofonistą jazzowym Henrykiem Miśkiewiczem. Ale to nie wszyscy znani muzycy biorący udział w sesjach nagraniowych tej płyty. O kulisach powstania "Naszej Miłości" opowiedzieli nam główni bohaterowie.

Czytaj więcej...

Oxford Drama

2021-05-16

Duet Oxford Drama postanowił zrobić zwrot ku nieco bardziej analogowemu graniu. Płyta „What’s The Deal With Time” przynosi sporo zwiewnych i pieczołowitych kompozycji traktujących o tym, co dzieje się „tu i teraz”, choć paradoksalnie – powstała jeszcze przed nastaniem pandemii. O tym jak wyglądał proces artystyczny i realizacyjny oraz o inspiracjach im towarzyszących, opowiedzieli mi głównie zainteresowani - Małgorzata Dryjańska i Marcin Mrówka.

Czytaj więcej...

Aneta Figiel

2021-05-12

Wokalistka Aneta Figiel wydała pierwszą od 6 lat płytę studyjną, na której znalazły się jej interpretacje wybranych piosenek z katalogu Kabaretu Starszych Panów. O kulisach powstania albumu "Aneta Figiel I Starsi Panowie...Zupełnie Inna Historia" artystka opowiedziała nam podczas niedawnego wywiadu.

Czytaj więcej...

Jezabel Jazz

2021-05-10

Jezabel Jazz było ewenementem na polskiej scenie. Na początku lat 90. wywołali spore zamieszanie na polskim rynku muzycznym. Ich energetyczna mieszkanka rocka, jazzu i psychodelii, zyskała sporo zwolenników. Materiał studyjny, który wówczas została zarejestrowany, ukazał się jednak tylko na kasetach. Dopiero teraz po ponad trzech dekadach pojawiła się dwupłytowa antologia „Euforia”, zbierająca wszystkie nagrania zespołu. O okolicznościach wydania tego materiału, a przede wszystkim o historii Jazabel Jazz opowiedział mi wokalista i gitarzysta grupy, Tomasz Wojciechowski.

Czytaj więcej...

Spięty

2021-04-29

Po zawieszeniu działalności Lao Che i 12 latach od ostatniej solowej płyty, Hubert „Spięty” Dobaczewski uraczył nas nowym krążkiem. „Black Mental” to opowieść mocno osadzona w bieżącej rzeczywistości, naznaczona charakterystycznym piórem oraz bitem autora. O założeniach projektu, Stanisławie Lemie i o obecnych inspiracjach, Spięty opowiedział nam osobiście.

Czytaj więcej...

Lisa Gerrard & Jules Maxwell

2021-04-28

7 maja ukaże się pierwsza płyta duetu Lisa Gerrard & Jules Maxwell zatytułowana "Burn". Z tej okazji nasz wysłannik Jakub Oślak porozmawiał z Julesem Maxwellem, który jest nie tylko cenionym producentem i kompozytorem, ale także od kilku lat współpracuje z grupą Dead Can Dance jako klawiszowiec.

Czytaj więcej...

Bodom After Midnight

2021-04-23

Fińska grupa Bodom After Midnight, powstała poniekąd na gruzach Children Of Bodom, nie zdążyła wypłynąć na szerokie wody. Śmierć Alexiego Laiho przekreśliła dalszą działalność. Grupa zdążyła zarejestrować jedynie kilka utworów, które znalazły się na EP “Paint The Sky With Blood”, a o jej szczegółach opowiedział mi gitarzysta grupy, Daniel Freyberg.

Czytaj więcej...

Lady Pank

2021-04-22

W tym roku przypada jubileusz 40 lat artystycznej działalności Lady Pank. Oprócz zapowiedzi koncertowych z tej okazji, grupa wydała nowy album zatytułowany „LP 40”. O szczegółach tego wydawnictwach i innych nadchodzących inicjatywach związanych z grupą, opowiedział mi jej wokalista, Janusz Panasewicz

Czytaj więcej...

The Gardener & The Tree

2021-04-09

Szwajcarska grupa The Gardener & The Tree zdobywa coraz większą popularność w Europie. W kwietniu tego roku zespół miał po raz pierwszy wystąpić w Polsce - w warszawskiej Hydrozagadce. Niestety, koncert został w związku z COVID-19 przełożony na 8 lutego 2022 roku. W oczekiwaniu na premierę drugiego albumu i przyjazd do Polski zapraszamy do lektury naszego wywiadu z wokalistą Manuelem Felderem.

Czytaj więcej...

End of content

No more pages to load