Recenzje

2017-06-18
The Tear Garden - "The Brown Acid Caveat"
"The Brown Acid Caveat" to ósmy już album studyjny niezwykłego duetu, w skład którego wchodzą: Edward Ka-Spel (The Legendary Pink Dots) oraz cEvin Key (Skinny Puppy).
Wykonawca: The Tear Garden
Wytwórnia: Metropolis Records
Rok wydania: 2017

Mija 30 lat od długogrającego debiutu The Tear Garden, co jest dobrą okazją, aby znów dać o sobie znać. Tym bardziej, że Edward Ka-Spel i cEvin Key nie współpracowali od roku 2009, w którym powstał „Have a Nice Trip” – płyta kontrowersyjna, awangardowa, eksperymentalna. Jednakże, czy możemy mówić o czymś takim jak kontrowersyjna płyta w kontekście zespołu, który z definicji ma niwelować podziały, uciekać od macek krypto-znawców i przeć naprzód, pod osłoną wiecznej nocy? Przez te 30 lat zespół nie szczędził nam płyt, a przecież to „tylko” projekt poboczny, jeden z bardzo wielu w jakich udzielali się Ka-Spel i Key. Na całe szczęście, zamiast drenować kieszenie reedycjami, zespół uświetnił swój jubileusz nowym materiałem. Płyta stawia sprawy jasno – nadal robimy to co lubimy, omamiamy słuchaczy i zaprzeczamy panującej rzeczywistości. A wy nadal nie dajecie rady wepchnąć nas do szuflady. I wszyscy rozchodzimy się do domów zadowoleni.  

Dla formalności, Edward Ka-Spel to główny prorok The Legendary Pink Dots, a cEvin Key odpowiada za muzykę w Skinny Puppy. Projektów pobocznych obu dżentelmenów nie ma sensu tu wymieniać. Fakt faktem – obaj są niezwykle twórczy i wiecznie „głodni” nowej muzyki, przez co konia z rzędem temu, kto opanował ich dorobek w całości. Szczególnie Ka-Spel przechodzi w tym roku samego siebie – nowa płyta solowa, wspólna płyta z Amandą Palmer i trasa razem z nią. A teraz nowe The Tear Garden – wow! To duże wyzwanie dla słuchacza, a co dopiero muzyka. Jednakże, czy aby na pewno ilość przekłada się na jakość? W przypadku Ka-Spela i Key jednoznaczne stwierdzenie „Tak” lub „Nie” mocno się zaciera, jako że obaj są artystami, którzy sami wyznaczają sobie punkt odniesienia. Są nim czas, wyobraźnia oraz poprzednia płyta. Żadne głosy przeszywające eter w zachwycie lub obrzydzeniu nie sprawią, że artyści zmienią kierunek, albo uznają płytę za mniej lub bardziej udaną.

„The Brown Acid Caveat” to właśnie taki album – przydarzony, przywołany, zesłany przez muzę. Ocenianie go w kategoriach plus/minus mija się z celem; jego rolą jest istnienie, a naszą słuchanie. To podróż przez drzwi podświadomości, które ktoś pozostawił niedomknięte po przebudzeniu się z narkotycznego snu. Wszystko co tu słyszymy (i widzimy) dzieje się na wielu płaszczyznach, w wielu kierunkach równocześnie, w odbijanym walcu z wieloma partnerkami. Mamy tu elementy syntetyczne (typowe dla cEvina Key), organiczne (ekipa towarzyszących muzyków z Różowych Kropek), poetyckie (melo-recytacje Ka-Spela), oraz stricte awangardowe, abstrakcyjne, zaklęte w koszmarach, zagubieniu i wędrówkach trzeciego oka. Stylistycznie kręcimy się tu wokół industrialnego IDM, abstrakcyjnego elektro, eksperymentów (cofane taśmy, głosy, sample, drony), a nawet psychodelicznego czadu, rozpisanego na sekcję rytmiczną, skrzypce, klawisze - i ten głos.

Edward Ka-Spel mógłby zająć się nagrywaniem audiobooków – o ile będzie taka chwila w jego podróży, że nie będzie miał zajęcia. Jak zawsze, tam gdzie słychać jego głos i sepleniącą intonację, tam mają miejsce rzeczy mistyczne i niezwykłe. Pod pewnymi względami The Tear Garden pozwala mu jeszcze bardziej niż LPD (co jest chyba niemożliwe) rozwinąć skrzydła i połacie wyobraźni. Wsłuchanie się w jego słowa, deklamowane niczym kołysanka dla dorosłych pod wpływem środków, daje tyle samo radości, co przeżywanie muzyki. Każda z zebranych tu piosenek wyświetla nam w głowie inny świat, w którym mieszka inna świadomość. Na szczególną uwagę zasługują tu dwa jakże odmienne numery – „Lola’s Rock” i „Seven Veils”, które po prostu nie przynależą razem na żadnej innej płycie. The Tear Garden to jednak wolno – bo nikt ich nie zna, poza przyjaciółmi ich brzmienia. W ich otoczeniu wolno się wygłupiać, popisywać a nawet upić. Żadno z nich nie oceni ich nazajutrz. 

Autor: Jakub Oślak