Aga Kiepuszewska opublikowała "Peaceful Nights"

Newsfoto: Irmina Walczak
Aga Kiepuszewska opublikowała "Peaceful Nights"

„Peaceful night” to nowy singiel z albumu „Cisza wszystkich łąk” Agi Kiepuszewskiej.

Artystka wraca z trzecią, długo oczekiwaną płytą, która łączy brzmienia dwóch gitar elektrycznych, wokalu, kontrabasu i perkusji. Jest zaproszeniem na muzyczny seans spa. Piosenki są pakietem terapeutycznym, który koi w niespokojny czas.

Aga Kiepuszewska: Zamiast wieczornego scrollowania można posłuchać “Peaceful night” i przypomnieć sobie, a może nawet spisać, listę rzeczy, które sprawiały nam przyjemność w erze bez social mediów. I tych, które odkrywamy dziś, kiedy uda nam się wyjechać w miejsce bez zasięgu. Małe punkty na mapie pod rozgwieżdżonym niebem. To rodzaj luksusu: wyjść przed dom i przyglądać się konstelacjom gwiazd, albo usiąść w fotelu i spojrzeć w głąb siebie.

Piosenka “Peaceful night”, którą śpiewam od wielu lat na autorskich koncertach, powstała w 2013 roku, ale dopiero teraz doczekała się studyjnego nagrania i nowej aranżacji na dwie gitary, perkusję i kontrabas. Ten ostatni, w rękach Maćka Szczecińskiego, ma tutaj kojące solo.

Poetyckie ujęcie w słowa wieczornego pejzażu jest autorstwa Marii Górskiej-Saj, prywatnie mojej przyjaciółki, dyrygentki chóralnej, a także specjalistki od Techniki Aleksandra. Spokój, myśli same zaczynają się porządkować. jakby nadchodzący zmierzch obmywał nas z tego, co niepotrzebne. Wieczorne cienie biorą nas w objęcia. Jak dobrze spojrzeć z dystansem na obowiązki, poczuć jak bicie serca zwalnia, robiąc miejsce na noc.

Bezproduktywne przebywanie sam na sam ze sobą, zanurzenie w tu i teraz, kiedy nic nie musimy oceniać i nie ma dróg, którymi powinniśmy podążać, przynosi chwilową ulgę. To moment regulowania naszego systemu nerwowego.

Co mi robi ta piosenka? Przynosi ukojenie po zabieganym dniu, gładzi mnie po policzku i mówi: na dziś już wystarczy, odpocznij. Czego i Wam życzę.