Bonnie Tyler nie żyje

Newsfoto: Grzegorz Szklarek
Bonnie Tyler nie żyje

Walijska wokalistka zmarła dziś w wieku 75 lat.

W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej piosenkarki czytamy: "Rodzina Bonnie oraz jej współpracownicy z ogromnym smutkiem informują, że Bonnie niespodziewanie zmarła ubiegłej nocy w szpitalu w Portugalii w wyniku choroby, z powodu której była leczona. Wkrótce opublikujemy kolejne oświadczenie, jednak na ten moment prosimy o uszanowanie prywatności naszej rodziny w obliczu tej tragedii".

Stan zdrowia artystki gwałtownie pogorszył się na początku maja. Bonnie Tyler została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną po operacji perforacji jelita, koniecznej z powodu pęknięcia wyrostka robaczkowego. Choć początkowo zabieg przebiegł bez komplikacji, w kolejnych dniach pojawiły się problemy, które wymusiły przeniesienie piosenkarki na oddział intensywnej terapii.

Znakiem rozpoznawczym Bonnie Tyler był jej charakterystyczny, przydymiony głos. Z około 20 milionami sprzedanych płyt była jedną z odnoszących największe sukcesy artystek na świecie. Jej single i albumy pokryły się złotem lub platyną w wielu krajach.

Jej debiutancki singiel „Lost in France” z 1976 stał się hitem Top 10 w Wielkiej Brytanii. Rok później wydała pierwszy duży przebój "It's A Hertache". W 1983 opublikowała album studyjny "Faster Than the Speed of Night", który zapewnił jej światową rozpoznawalność. Płytę promowała przebojem „Total Eclipse of the Heart”. W tym okresie została uznana za wybitną osobowość muzyki pop i uzyskała nominację do nagrody Grammy.

Bonnie Tyler aż 19-krotnie wystąpiła w Polsce. Pierwszy raz w 1986 roku na festiwalu w Sopocie, zaś ostatni koncert u nas dała w grudniu ubiegłego roku w Rzeszowie.

Powiązane materiały