"Pomiędzy światami" to tytuł nowego albumu Andrzeja Majewskiego - byłego wokalisty grupy Mafia. Płyta ukaże się 6 października.
Andrzej Majewski: "album „Pomiędzy światami” to 10 melodyjnych, klimatycznych, bogatych harmonicznie i pełnych emocji piosenek. Jeśli miałbym go gatunkowo zakwalifikować, pewnie byłoby to gdzieś pomiędzy piosenką autorską, a soft-rockiem, może z dodatkiem alternatywy i indie-rocka. Tak naprawdę gatunek jest tu dla mnie sprawą drugorzędną. A może nawet jeszcze bardziej odległą…
Lubię opowiadać historie. Fascynuje mnie to, że z pomocą kilku prostych instrumentów - i prostej formy jaką jest piosenka - można przenieść słuchacza w jakieś miejsce, w środek jakiegoś zdarzenia, w zupełnie inny świat, przekazać całą masę emocji, opowiedzieć przygodę. Jak w filmie. I to było dla mnie najważniejsze. Chyba w ogóle w muzyce jest to dla mnie najważniejsze”.
„Rdzeń tych piosenek to fortepian i śpiew, ale są tutaj również plamy ambientowych, przestrzennych syntezatorów, czasem mocne rockowe gitary albo beztrosko brzmiące ukulele, gdzieniegdzie pojawia się harfa, gitary akustyczne, sekcja smyczkowa, zdarzają się solówki gitarowe i saksofonowe, czasem solowe partie fortepianu, a do tego wszystkiego solidna sekcja rytmiczna i trochę instrumentów perkusyjnych - wszystko, co służy oddaniu klimatu i opowieści.
A opowieść jest chyba dość uniwersalna, chociaż istotna – mimo że każda piosenka jest niezależnym bytem, razem układają się w historię podróży. Z ciemności do światła, z poczucia niemocy do sprawczości, z bezruchu do tętniącego życia, z nicości z powrotem do „krainy” żywych".
O pracy nad płytą: „Nagrania płyty rozłożyły się w sumie na kilka lat. Pierwsze, wstępne sesje miały miejsce w 2019 r. Były trochę „na hura!” i trochę po to, żeby prace nad płytą pchnąć do przodu. Strategia „wejdźmy do studia, zobaczmy co się wydarzy”, wtedy jeszcze bez kompletu tekstów i aranżacji, nie była do końca trafiona, ale mimo, że wybiła mnie trochę z orbity, dała też odpowiedzi na wiele pytań. Tak więc wróciłem do klawiatury i komputera, przearanżowałem utwory, skończyłem teksty i w połowie 2022 (bo prace nad płyta pod znakiem zapytania postawiła jeszcze pandemia…) wróciłem do studia. Za perkusją usiadł Przemek Kuczyński, za basem Mirosław Wiśniewski. Dużą część gitar z pierwszych sesji - nagranych przez Pawła Wilczyńskiego – udało się wykorzystać na nowo, pozostałe, razem z ukulele i gitarami akustycznymi, nagrał Zdzisław Zioło. Ja (oprócz komponowania i pisania tekstów) zająłem się nagraniem syntezatorów, fortepianu i wokalu. Za miks i mastering materiału odpowiadał Jeremiasz Hendzel. Prace skończyliśmy w lipcu 2023 roku”.
Andrzej Majewski wydał z grupą Mafia album "99", który ukazał się w 1999 roku. Był wokalistą tego zespołu przez 4 lata.