PIAS Poland / foto: Joris Casaer

dEUS wrócił po 10 latach

Dziś ukazała się pierwsza od dekady płyta belgijskiej formacji dEUS zatytułowana "How To Replace It".

Deus nigdy tak naprawdę nie miał filozofii. Nigdy nie chciał jej mieć. A jednak pozostał wierny pewnym zasadom przewodnim. "Nie chcesz się powtarzać, ale mieć swój styl. Chcesz próbować nowych rzeczy i po prostu reagować na to, co w danym momencie wydaje się świeże” - mówi Tom Barman, lider kultowych belgijskich art-rockowców. Tak też jest z "How To Replace It", ich ósmym studyjnym albumem i pierwszym od dziesięciu lat; charakterystycznym i pomysłowym, melodyjnym, a jednocześnie oderwanym od rzeczywistości. "Podoba mi się jego otwartość", mówi Barman. Podążając za lirycznymi wskazówkami można dojść do wniosku, że tytułowe "to" dotyczy romansu i starzenia się, mrużąc nieco oczy, można dojść do wniosku, że opisywaną chorobą jest nowoczesność. Tak czy inaczej, podsycanie intrygi jest zamierzone. W przypadku poprzednich dwóch płyt, jam sessions były długie i zorganizowane - pięć dni w tygodniu, od południa do 18:00 - z piosenkami formowanymi i rozwijanymi w czasie. Ale na potrzeby sesji "How To Replace It”, Barman wstrząsnął sprawami. "Mieliśmy krótkie, wybuchowe dżemy. Bardzo skoncentrowane", mówi. "A kiedy coś usłyszałem, wycofywałem się z naszymi inżynierami i robiłem ciężki lifting. Tak właśnie powstał ten album”.

Polityka prywatnościWebsite by p3a