Po ukończeniu średniej szkoły muzycznej w klasie fortepianu w 1951 roku, studiował kompozycję w Hohschule fur Musik w Berlinie oraz u Wolframa Heickinga i Bogusława Schaeffera.
Pierwszy zespół - orkiestrę taneczną - założył jeszcze w 1951 roku, jednocześnie grając w innych, na poły amatorskich składach.
W 1954 roku Milian spotkał Krzysztofa Komedę, dwa lata później porzucił fortepian i został wibrafonistą w jego sekstecie. Także w 1956 roku Komeda i Milian odnieśli wielki sukces na I Międzynarodowym Festiwalu Jazzowym w Sopocie.
Po rozpadzie sekstetu Komedy Milian zdecydował się pozostać w Poznaniu, gdzie początkowo grał głównie w zespołach radiowych. W 1958 roku krótko grał w zespole z Andrzejem Kurylewiczem i Romanem Dylągiem, w latach 1959-60 w grupie Jana Ptaszyna Wróblewskiego. Od 1961 na trzy lata ponownie związał się z Krzysztofem Komedą, w 1965 roku koncertował z Wojciechem Karolakiem. W 1963 wystąpił na Jazz Jamboree, wykonując wraz z orkiestrą symfoniczną Music for MI Bogusława Schaeffera. W latach 1966-70 prowadził własne trio z udziałem m.in. kontrabasisty Jacka Ostaszewskiego.
Do połowy lat 70. Milian wziął udział w wielu nagraniach oraz koncertach, jako kompozytor i aranżer współpracując m.in. z orkiestrą Gustava Broma, big-bandem Andrzeja Kurylewicza czy Studiem Jazzowym Polskiego Radia. Jeszcze w 1965 roku podjął trwającą ponad dwie dekady współpracę jako kompozytor dla orkiestry belgijskiego radia BRT. To doświadczenie stało się punktem wyjścia dla współpracy z choreografem Konradem Drzewieckim, jak również przyczyniło się do współpracy z big-bandem radiowym NRD i orkiestrą radiową w Bratysławie (1970-85) oraz do współzałożenia Orkiestry Rozrywkowej PRiTV w Katowicach, której dyrektorem był w latach 1973-1991.
Pozostając na uboczu głównej sceny jazzowej, przez ostatnie dwie dekady stawał się powoli artystą zapomnianym. Jednak jego nagrania, szczególnie z przełomu lat 60. i 70. zostały odkryte na nowo przez młode pokolenie muzyków związanych z nowoczesną muzyką taneczną. Oryginalne wydania starszych płyt Miliana zaczęły osiągać zaskakująco wysokie ceny, zaś sample z jego utworów pojawiły się na wielu płytach ze współczesną muzyką elektroniczną.
Ostatnie płyty Jerzego Miliana, Ashkhabad Girl i Milanalia, nagrane zostały w słynnym, w pełni analogowym studio niezależnego Obuh Records i wydane także na winylu, przynosząc doskonałe recenzje i nowy renesans twórczości jednego z najciekawszych muzyków polskiej sceny jazzowej.
(biografia za culture.pl)