Martini Police przedstawiło "Melindę"

Zespół Martini Police prezentuje singiel „Melinda”, otwierający wrota do ich drugiego studyjnego krążka i autorskiego, dystopijnego uniwersum.
Fabuła nowego wydawnictwa osadzona jest w alternatywnym roku 2061. Ziemianie odbierają sygnał od obcej cywilizacji, która na gwiezdnych autostradach przechwyciła wystrzeloną w 1977 roku sondę Voyager wraz ze złotą płytą. Cyfrowe umysły (w tym potężny Komputer Alfa) uznają, że najlepszą formą komunikacji z przybyszami z gwiazd jest muzyka, a do tej międzyplanetarnej misji zostaje wytypowany zespół Martini Police. Koncepcja płyty powstawała z dala od miasta – część materiału napisano w XIX-wiecznym domu w okolicach Emilcina, czyli najsłynniejszego miejsca na polskiej mapie ufologów (ze względu na rzekome spotkanie z UFO w 1978 roku). Inspiracją dla twórców były również filmy sci-fi (m.in. „Kontakt”, „Nowy początek”) oraz książka „Obecność UFO” Zbigniewa Blani-Bolnara.
To piosenka o codzienności, miłości, bliskości i celebrowaniu życia, nawet jeżeli znajdujemy się w obliczu nieuchronnej katastrofy. Chociaż wszystko co mamy jest tylko “na chwilę”, to kruchość nadaje tym rzeczom prawdziwe piękno – mówią muzycy.
Zespół postawił ponownie na klasyczną, analogową szczerość – cały band zagrał materiał na żywo, wspólnie w jednym pomieszczeniu. Za rejestrację, produkcję, miks i mastering utworu odpowiada Jurek Zagórski – siedmiokrotny laureat nagrody Fryderyk, znany ze współpracy m.in. z Krzysztofem Zalewskim i Natalią Przybysz. Słuchacze odnajdą w singlu folk-rockowe i psychodeliczne wibracje drugiej połowy lat 60., inspirowane twórczością The Byrds czy Buffalo Springfield. Całość kompozycji napędzają jasne gitary i mantryczne bębny, które otaczają pulsujące partie organów Hammonda. Jest to wyraźny ukłon w stronę klasycznego krautrocka i dokonań takich projektów jak Tangerine Dream, Can czy Kraftwerk.
„Melinda” jest luźno inspirowana antywojenną piosenką „Come Away Melinda” (znaną m.in. z wykonań Uriah Heep i UFO) oraz poezją Haliny Poświatowskiej.


