"Podobno gdy sztorm odbierał dawnym żeglarzom możliwość nawigacji, płynęli „nasłuchując szumów gwiazd”. Współcześnie wszyscy straciliśmy azymuty, Po omacku próbujemy znów odnaleźć się w rzeczywistości, stanąć na nogi. Może tak już jest, że w trudnych czasach nadzieja zawsze spotyka się z niepewnością? Staje się krucha? Tę piosenkę lubię właśnie za jej delikatność eteryczność. Pamiętam, jak graliśmy ją z Albertem na cztery ręce, na fortepianie, w kopenhaskim kościele. Zmienialiśmy mój szkic tak, by zyskał więcej lekkości. Bo czasem wyciszenie pomaga odnaleźć szumy, w które warto się wsłuchać" - MisiaFurtak.