- „Break the Man” zaczęliśmy tworzyć razem z Charltonem Pettusem - opowiada Curt Smith. - Piosenka opowiada o sile kobiety, ale także o upadku patriarchatu. Uważam, że sporo problemów, jakie mamy w kraju, a nawet na świecie wynika - do pewnego stopnia - z męskiej dominacji. Ten utwór opowiada o kobiecie, która jest na tyle silna, by pokonać mężczyznę. Dla mnie to odpowiedź na wiele problemów - lepsza damsko-męska równowaga. Tak jak u nas w zespole, wszystko sprowadza się do równowagi. Gdybyśmy umieli znaleźć równowagę między mężczyznami a kobietami, nastałaby harmonia (choć to brzmi bardzo hipisowsko).