Kasia Lins - Wiersz Ostatni

RecenzjaMaciej MajewskiKasia LinsUniversal Music Polska
Kasia Lins - Wiersz Ostatni

To jest przykład płyty, do której podszedłem z uprzedzeniami, a po wysłuchaniu której kompletnie zmieniłem pogląd na jej temat. Kasia Lins na swoim ‘drugim’ debiucie po prostu zachwyca.

Płytowy debiut Kasi Lins miał miejsce w 2013 roku. Wówczas ukazał się krążek „Take My Tears”, który w pierwszej kolejności został wydany w Japonii… Od tego czasu trochę się zmieniło. Przede wszystkim ta młoda artystka dojrzała do tego, by nagrać taki album jak „Wiersz Ostatni”. Skąd zatem uprzedzenia? Sugerując się niedawnym występem Kasi przed Jessie Ware, doszedłem do wniosku, że to materiał trochę zbyt monotonny. A że wysłuchałem koncertu praktycznie bez znajomości jej najnowszego dzieła… No właśnie. Tymczasem materiał prezentuje się spójnie, lirycznie, a monotonii nie ma praktycznie wcale. O ile króciutkie niespełna dwuminutowe „Odchodząc” troszkę myli trop dla całości, o tyle już kolejne kompozycje jawią się jako ciekawy mariaż popu, country, folku i soulu. Utwór tytułowy wchodzi z pełną mocą, przypominając nieco dokonania Florence Welch (te wokale), ale też solidnym gęstym brzmieniem gitary i partią tłustych bębnów. Jeszcze nośniej wypada „Kiedy Dobrze Jest Nam”, pomimo bardziej chropowatego soundu, niż w przypadku poprzednika. „Dawno” – znane już z singla, to jeden z ‘hajlajtów’ tego krążka. Powolny, snujący się fortepianem, gitarą i perkusyjną stopą, tworzy jedną z ciekawszych opowieści na płycie. Gościnny udział Łukasza Lacha z L.Stadt jest tu dodatkowym atutem.


Z kolei ”Save Me Boy” legitymuje się większą przejrzystością brzmienia, ale też buduje intrygujący klimat opowieści drogi rodem z Dzikiego Zachodu. „Hollow Words” rozwija ten kierunek jeszcze bardziej (ta gitara przypominająca tę z „Personal Jesus” Depeche Mode, daje znakomity efekt). „Tonę” natomiast nieco spowalnia atmosferę, a jednocześnie usypia zmysły przed kapitalnym, trafnie zatytułowanym „Southern Wind”. Kulminacją płyty jest jednak piosenka „Dzień”. Dlaczego? Bowiem tu słychać artystkę w skali 1:1 - tylko fortepian Kasi, wygrywający bardzo pamiętliwą melodię oraz jej głos(y). Znów kłania się twórczość Florence Welch, ale już w bardziej oszczędnej formie. Nieco ociężale wypada natomiast „Tak Widzę Nas”. Monumentalna perkusja przysłania tu brzmienia gitary, a chwilami nawet i głos Lins. Na tym tle „Forrest” jawi się trochę jak wypełniacz, zbierający to, co dotychczas na płycie można było usłyszeć. Zupełnie inaczej wypada natomiast końcówka płyty w postaci dubletu „These Days”/„Słowa Proste”. Pierwszy – bardzo minimalistyczny - ma w sobie coś z dokonań Alicii Keys. Drugi zaś, będący jego naturalnym rozwinięciem, to przepiękny, oniryczny i natchniony finał całości.

„Wiersz Ostatni” to dla Kasi Lins otwarcie szerokich wrót do dalszej muzycznej przygody. I poszukiwań. Bo o ile ta płyta z jednej strony pokazuje możliwści tej dwudziestosiedmioletniej dziewczyny, o tyle wierzę, że jeszcze niejednokrotnie zaskoczy słuchaczy w przyszłości.

Powiązane materiały

Magdalena Cielecka jako "Sexy Doll" u Kasi Lins
News

Magdalena Cielecka jako "Sexy Doll" u Kasi Lins

„Sexy Doll” to nowy klip i towarzysząca mu akcja digitalowa, które w subtelny i przewrotny sposób przyglądają się temu, jak konstruowany jest wizerunek „sexy”.

Kasia Lins - Obywatelka K.L.
Recenzja

Kasia Lins - Obywatelka K.L.

Kasia Lins jako Obywatelka K.L. daje drugie życie ikonicznym kompozycjom Grzegorza Ciechowskiego, koncentrując się na tych, które bytowały w cieniu wielkich hitów artysty i zespołu Republika.

Obywatelka K.L wytoczyła "Moją Krew"
News

Obywatelka K.L wytoczyła "Moją Krew"

PPo świetnie przyjętych singlach „Zasypiasz sama” oraz „Śmierć w bikini”, tym razem Obywatelka K.L. prezentuje utwór „Moja krew”.

Kasia Lins jako Obywatelka K.L.
News

Kasia Lins jako Obywatelka K.L.

„Zasypiasz sama” to autorska interpretacja Kasi Lins utworu Grzegorza Ciechowskiego.

Kasia Lins i Igor Herbut przyrządzili "Truciznę"
News

Kasia Lins i Igor Herbut przyrządzili "Truciznę"

Artyści wspólnie nagrali intymną wersję utworu z albumu „OMEN (Deluxe)”.

Kasia Lins w nowym projekcie Nene Heroine
News

Kasia Lins w nowym projekcie Nene Heroine

Nene Heroine: in three colors [live] to projekt jakiego jeszcze nie był ona polskiej scenie muzycznej. To live video album łączący w sobie post-rockowe brzmienia alternatywnego zespołu Nene Heroine z głosami sceny popularnej w wyjątkowej formie video. Zaproszenie do projektu Kasi Lins oraz jana tymoteusza - zupełnie nowego alter ego cenionego artysty Szczyla ukazuje zupełnie nowy kolor, zarówno Nene Heroine, jak też ich gości. To nieoczywiste spotkanie zaowocowało barwami, których wcześniej żaden z artystów nie zaprezentował w swojej karierze solowej.

Kasia Lins - Omen
Recenzja

Kasia Lins - Omen

Czwarty solowy album Kasi Lins okazuje się najbardziej mrocznym i surowym dziełem w jej dotychczasowym dorobku.

Kasia Lins na zabójczej trasie koncertowej
News

Kasia Lins na zabójczej trasie koncertowej

Już tej jesieni Kasia Lins wyruszy w trasę koncertową, by zaprezentować utwory z nadchodzącego trzeciego studyjnego albumu. Nowe piosenki wybrzmią w 12 polskich miastach.

WaluśKraksaKryzys w duecie z Kasią Lins
News

WaluśKraksaKryzys w duecie z Kasią Lins

„Do śmierci mamy czas” to drugi utwór zapowiadający trzeci album artystki.

Kasia Lins idzie po trupach do ciebie
News

Kasia Lins idzie po trupach do ciebie

. Najnowszy singiel „Po trupach do Ciebie" to pierwsza zapowiedź kolejnej płyty Artystki, której premiera zaplanowana jest na jesień 2023.

Kasia Lins śniła o spokoju
News

Kasia Lins śniła o spokoju

Rok po premierze świetnie przyjętego przez fanów i krytyków albumu „Moja wina”, ukazał się klip do piosenki „Śniłam, że jest spokój” Kasi Lins.

Kasia Lins w 'Morzu Czerwonym'
News

Kasia Lins w 'Morzu Czerwonym'

Kasia Lins prezentuje teledysk do utworu „Morze Czerwone”. Piosenka przez fanów i krytyków była jednogłośnie wymieniana jako jedna z najlepszych na albumie „Moja wina”.