Kult - Ostatnia Płyta

RecenzjaMarcin KnapikKultSP Records2021
Kult - Ostatnia Płyta

Aż 5 lat czekaliśmy na nową płytę grupy Kult, która została przewrotnie zatytułowana "Ostatnia Płyta". Sprawdziliśmy, czy warto było czekać tyle czasu na nowe dzieło Kazika Staszewskiego i jego kolegów.

„Ostatnia płyta” Kultu okaże się sprzedażowym sukcesem. Można to napisać w ciemno. I to nawet bez kalkulowania, ile osób kupi płytę, myśląc, że rzeczywiście może być „ostatnia”. Choć z wypowiedzi Kazika Staszewskiego wynika, że będą następne. Ostatnie trzy studyjne albumy zyskały status platynowych. Kult dalej ma status jednego z najpopularniejszych rockowych zespołów w Polsce. A w przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy słowa „Kazik” i „Kult” pojawiały się w mediach znacznie częściej. Kto by się tego spodziewał teraz, po blisko czterech dekadach działalności?

Sytuacja z „Twój ból jest lepszy niż mój”. Wpis Kazika krytykujący dotacje w ramach Funduszu Wsparcia Kultury. I przy okazji wypowiedź Sławomira Świerzyńskiego z Bayer Full: „Kto pamięta taki zespół jak Kult?”. Sprzedaż koncertówki z Pol’and’Rock Festival (platynowa płyta) pokazała, że trochę ludzi pamięta. Do tego zmiany w zespole. Na początku września zeszłego roku ukazały się informacje o dwóch odejściach z Kultu – saksofonisty Tomasza Glazika (po 17 latach) oraz klawiszowca Janusza Grudzińskiego (w zespole od 1982 roku z przerwami). Prowokowało to pytania, co dalej z Kultem i czy to już koniec. Nowymi członkami zespołu zostali saksofonista Mariusz Godzina (w przeszłości m.in. Buldog, Kazik & Zdunek Ensemble) oraz klawiszowiec Konrad Wantrych (grający na „Zarazie” Kazika). Z nimi na pokładzie Kult nagrał nową płytę.

Na początek: kwestia oprawy graficznej. Bardziej minimalistycznie już się chyba nie dało. Rozumiem chęć, by oprawa była ascetyczna i łatwiej było podpisywać, ale patrzysz na okładkę z poczuciem, że taką samą zrobisz w dwie minuty w Paincie. Odczucie to wzmaga dodatkowo czcionka. Można było to lepiej rozegrać. W tym momencie kierując się oklepanym frazesem „nie liczy się to, co na zewnątrz, ale to co w środku” przechodzimy do zawartości muzycznej. Podczas słuchania wyjaśnia się kwestia dziwnej numeracji utworów. Przeplatane są one czytanymi przez Kazika fragmentami jego pamiętnika z października 1979 roku. Zabieg zaciekawiający za pierwszym odsłuchem, przy następnych bardziej przeszkadza. W kontekście zeszłorocznych zmian ciekawie brzmi ostatni fragment pamiętnika ze słowami: „Dochodzę do wniosku, że zespół się rozpieprza”.

Nie czekałem na nową płytę Kultu z wielkimi oczekiwaniami. Liczyłem tylko, że nie będzie tak źle jak na „Wstydzie” (nomen omen). Bo było – w mojej opinii – słabo. „Jeśli będziesz tam”, „Wstyd” i na tym koniec truskawek. Poprzeczka dla „Ostatniej płyty” nie była więc ustawiona wysoko. Dobra wiadomość: na nowym albumie jest więcej dobrych piosenek niż na „Wstydzie” i suplemencie do niego razem wziętych. To już jakiś plus. Kult nie wymyśla się na nowo, aczkolwiek słychać pewne zmiany w brzmieniu w porównaniu choćby z poprzednim albumem. Nowi członkowie – trochę świeżego powietrza. Jest łagodniej, mniej jarmarcznie, ale też mniej rockowego pazura. Pierwszy naprawdę dynamiczny utwór to „Umarłem, by żyć” – szósty, nie licząc fragmentów pamiętników, punkt programu. W otwieraczu „Jutro także będzie dzień” z echami The Doors jest zalążek energii, ale powściągliwy.

Po stronie plusów zapisać trzeba dwa utwory poruszające tematykę problemów Kościoła – „Wiara” w waitsowskim klimacie oraz groźniejszy „Donos do Boga”. Muzyka pasuje do tekstu i na odwrót. W obu dotknięto kwestii pedofilii, w „Donosie” także współpracy z UB oraz zachowań Kościoła w kwestii doniesień medialnych. „Wiara” w dłuższej, nieurywającej się wersji oraz z subtelnymi, acz znaczącymi zmianami w tekście („Facet w sukience, co r.cha dzieci”). Podoba mi się również końcowa trójka: posępna, smutna ballada „Rafi” będąca pożegnaniem przyjaciela, klimatyczny „Wyłącz komputer” o instagramerkach oraz ponad ośmiominutowa „Ziemia obiecana” – zakończenie w stylu Kultu, załamanie rąk nad Polską. Zmieniając nieco słowa „Czarnych słońc”: nie ma nadziei, że cokolwiek się jeszcze zmieni. Zresztą kompozycja budzi skojarzenia z „Arahją”.

Na „Ostatniej płycie” najlepsze zostawiono na koniec. Z siedmiu piosenek, jakie sobie zaznaczyłem pięć znajduje się w drugiej połowie albumu. Szczęśliwą siódemkę dopełniają funkująco-przebojowy „Szok, szok, disco pop” – zabawa w czasie pandemii oraz „Chcę miłości” – ładna, jazzująca ballada z początku płyty. Nie na wielkie plenery, a na wieczorne koncerty siedzące w sali koncertowej. Poza tym sporo - zwłaszcza w pierwszej części – utworów przyjemnych, ale niewnoszących wiele, po prostu przeciętnych. Kilka wycieczek w stronę reggae, wyprawy w kierunku latynoskich rytmów („Zabiorę Ciebie w podróż naszą”), wodewilu („Na każde stopy do Europy”), Afryki („Zulus Czaka czeka na Bura” – stosownie do tematyki).

Dwie kompozycje mają potencjał, ale jedna nie domaga muzycznie, a druga tekstowo. „Umarłem, aby żyć” posiada rockowo-syntetyczny pazur, ale wtręt w postaci hymnu Unii Europejskiej psuje utwór, brzmi jak doklejony. Z kolei „Opowieść o pandemii” ma ciekawy, westernowy klimat. Ale w słowach przewija się ton zachęcająco-zapowiadający, czekamy na rozwinięcie opowieści i piosenka się urywa usprawiedliwieniem Kazika, że historia została „trochę przegadana”. W tekstach „Ostatniej płyty” oczywiście klasyka kazikowego gatunku, czyli polityczna publicystyka (m.in. „Polityk zawsze będzie moim wrogiem”, „Umarłem, aby żyć”). Ponadto kwestia planu zagospodarowania przestrzennego dla Białołęki, której Staszewski poświęca cały jeden utwór i fragment innego. „Zabiorę ciebie w podróż naszą” to wycieczka po Warszawie – trochę krajoznawcza, trochę wśród demonstracji, z uwzględnieniem domu Jarosława Kaczyńskiego. Są na albumie momenty, w których można się uśmiechnąć: „Wystapią Kulci, wystapi El-Dupa, Sławomir Świerzyński i jego grupa” (zwłaszcza znając kontekst) czy „Wyszła Szydło z worka”.

Utwory z „Ostatniej płyty” nie rozwalą żadnej stacji radiowej. Chyba że ktoś w jakimś religijnym radiu puści „Wiarę” lub „Donos na Boga”, ale wtedy skończy się pewnie tylko na konsekwencjach wobec osoby, która to zrobiła. Płyta lepsza od „Wstydu”. Pod tym względem jedyne oczekiwanie, jakie miałem zostało spełnione. Choć, jak pisałem wyżej, nie było to trudne zadanie. Siedem zaznaczonych przeze mnie utworów na szesnaście – bywało gorzej (np. dwa na dwanaście). Płyta z tych, które można określić stwierdzeniem „ok”. Choć rzeczywistość w tekstach Kazika już taka „ok” nie jest.


Powiązane materiały

Zamów Kult z Teneryfy
News

Zamów Kult z Teneryfy

Rozpoczęła się przedsprzedaż winyla „Kult Tenerife” z zapisem koncertu Kultu w Playa Paraiso w listopadzie 2024.

Dziedziniec Kultury w Warszawie już od piątku
News

Dziedziniec Kultury w Warszawie już od piątku

„…Bliżej” to hasło przewodnie tegorocznej edycji Dziedzińca Kultury - cyklu wakacyjnych bezpłatnych spotkań z kulturą, organizowanych po raz siódmy przez Narodowe Centrum Kultury. Podczas dziesięciu letnich koncertów na dziedzińcu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (w godz. 20.00 – 21.30) będziemy bliżej tego, co dzieje się obecnie w polskiej muzyce. Inspiracją dla tegorocznej odsłony Dziedzińca będzie twórczość znakomitego dziennikarza i wybitnego prozaika Melchiora Wańkowicza, patrona roku 2024.

Kult na akustycznym tournee
News

Kult na akustycznym tournee

Wiosną 2024 roku grupa Kult zagra aż 16 akustycznych koncertów w największych miastach naszego kraju.

Kult popłynął na łódce w Oslo
News

Kult popłynął na łódce w Oslo

Ukazał się teledysk do utworu "Na Łódce W Oslo" - jednej z trzech premierowych kompozycji grupy Kult.

Kult na łódce w Oslo
News

Kult na łódce w Oslo

Ukazał się nowy premierowy utwór Kultu "Na Łódce w Oslo".

Janusz Grudziński nie żyje
News

Janusz Grudziński nie żyje

W wieku 62 lat zmarł były długoletni klawiszowiec grupy Kult Janusz Grudziński.

News

Niezwykłe wydawnictwo Kultu na 41 urodziny

Zespół Kazika Staszewskiego w ten szczególny okres wchodzi z nowym, szczególnym wydawnictwem, które będzie pierwszą w polskiej fonografii specjalną, wieloczęściową edycją z kolekcjonerskim albumem.

Kult na akustycznej trasie po Polsce
News

Kult na akustycznej trasie po Polsce

Grupa Kult podała szczegóły dużej corocznej akustycznej trasy po Polsce.

Kult trafi dziś na terapię
News

Kult trafi dziś na terapię

Nowy teledysk grupy, wyreżyserowany przez Wojtka Jabłońskiego, ilustruje utwór "Chcę miłości". To kolejny kawałek promujący album zatytułowany "Ostatnia płyta", który ukazał się 28 maja.

Kult zaprasza na dyskotekę
News

Kult zaprasza na dyskotekę

Kult w odsłonie, której jeszcze nie znaliście! Lekki, dynamiczny, dyskotekowy i bardzo taneczny „Szok szok disco pop” doczekał się właśnie teledysku.

Kazik kontra urzędnicy
News

Kazik kontra urzędnicy

Nowy teledysk Kultu do kompozycji "Plan Zagospodarowania Przestrzennego dla Białołęki".

Nowy teledysk Kultu
News

Nowy teledysk Kultu

Jeden z najodważniejszych utworów Kultu - "Wiara" - doczekał się teledysku. Mocny, wyrazisty wideoklip w artystyczny, mądry sposób ilustruje piosenkę do tekstu Kazika Staszewskiego.