Maniucha Bikont & Bastarda - Ale Będzie!

RecenzjaMaciej MajewskiManiucha Bikont & BastardaLado ABC2026
Maniucha Bikont & Bastarda - Ale Będzie!

“Ale będzie!” to drugi po “Porządkach” autorski album duetu Bikont-Wicha i pierwsza współpraca Maniuchy z Bastardą.

Płyta oparta jest na niepublikowanych tekstach Marcina Wichy. Piosenki opowiadają o przyszłości i codzienności małymi słowami. Część tekstów powstała, kiedy Marcin był młodym ojcem, część - kiedy Maniucha mierzyła się z macierzyństwem. Niektóre utwory zdają się być adresowane do dzieci, ale artyści dedykują je naszemu wewnętrznemu dziecku, które czeka, żeby je przytulić. Na płycie gościnnie wystąpili Frajda i Ber Bikont-Maziarze, czyli dzieci Maniuchy. Z kolei muzycy Bastardy zaproponowali na niej rytmy inspirowane tradycyjną muzyką polską i ukraińską, formy minimalistyczne, a także dźwięki rodem z muzyki dawnej, które brzmią wręcz namacalnie.

W konsekwencji dostajemy płytę, która momentami ma wydźwięk gawędy lub słuchowiska. W głosie Maniuchy ważniejsza jest bowiem opowieść, niż sam śpiew. Album jest pozornie prosty, momentami wręcz dziecięcy, złożony z krótkich zdań, prostych obrazów i melodii, które nie potrzebują popisowej konstrukcji. A jednak im dłużej się go słucha, tym wyraźniej słychać, że pod tą prostotą kryją się rzeczy znacznie poważniejsze. Wątki czasu, przemijania, dzieciństwa, rodzicielstwa i przyszłości, przeplatają się ze sobą bardzo naturalnie. I właśnie tego ostatniego elementu dotyka najbardziej poruszający na płycie “Dość przeszłości!”, który rozprawia się z odkładaniem ważnych rzeczy na bliżej nieokreśloną przyszłość. Drugim takim momentem jest umieszczone pod koniec płyty “Pa! Pa!”, które jest powoli rozwijającym się pożegnaniem. Najbardziej zaskakuje jednak finał płyty w postaci pogodnego “Jest melodia”, która niesie pokrzepienie, ale zdaje się być dowodem na to, że piosenka też może być nośnikiem pamięci. Pomiędzy tym zawarto ujmujące wątki, dotykające codzienności jak m.in. wyliczankowe “Człowiek chodzi”, czy “Szarlotka”, gdzie filozoficzna refleksja nad czasem ustępuje… przygotowaniu szarlotki, która okazuje się jego symbolem.

“Ale będzie!’ powstało w kontekście i na zamówienie Biennale Sztuki Dziecka i część tekstów rzeczywiście ma dziecięcy punkt wyjścia. Jest to jednak płyta o dziecku i dorosłym w jednym i tym samym człowieku. Różnica leży w postrzeganiu obrazu świata przez każdego z nich. I z każdym kolejnym odsłuchem może się on zmieniać.

Powiązane materiały