Marek Dyjak - Na Wzgórzu Rozpaczy

RecenzjaMarcin KnapikMarek DyjakAgora Muzyka2021
Marek Dyjak - Na Wzgórzu Rozpaczy

Marek Dyjak wydał właśnie album, która jest zapowiadany jako jego ostatni. Z jego wypowiedzi z wywiadu, który znajdziecie na naszym portalu, przebija poczucie bólu towarzyszącego śpiewaniu, tworzeniu utworów. Póki co wydaje się więc, że nie należy liczyć na kolejne studyjne dzieła.

To ostatnie udało się wydać mimo pandemicznych przeciwności takich jak brak dochodów. Niektórzy kręcą nosem (też w kontekście historii życia Dyjaka) na to, że płyta wspierana jest przez browar Janusza Palikota. Odłożymy to na bok i skupimy się na muzyce.

Przy „Pięknym instalatorze” pisałem o swoim wrażeniu, że płyta jest aż za ładna. Nowy album taki nie jest. Okoliczności powstawania albumu „sprzyjały” pojawieniu się większej dawki mroku, czerni. Sam Dyjak przyznaje, że nagrywanie płyty przypadło na czas rozpadu wieloletniego związku. Już tytułowy utwór na dzień dobry oznacza teren gry. Niewesoło. I refleksyjnie. „Czarodziejska Góra” czy „List a właściwie dwa” to teksty mocno rozliczające się z życiem i miłością.

Ponownie przeplatają się utwory z różnymi barwami głosu Dyjaka. Ale i z mocy „Na wzgórzu rozpaczy”, „Czarodziejskiej Góry”, jak i z bardziej lirycznego oblicza w interpretacji „Nocnoautobusowej” Jacka Kleyffa przebijają emocje. Muzycznie też mała przeplatanka. Z jednej strony utwór tytułowy, z drugiej bardziej minimalistyczna warstwa „Listu a właściwie dwóch” czy „Listu do nieznanego poety”. I trzy kompozycje instrumentalne z oznaczeniami 2021 w tytułach (w tej kwestii też odsyłam do wywiadu): „Mistrz i Małgorzata” w dyjakowym klimacie, niepokojące „Dwadzieścia do dziesiątej” oraz delikatna „Kołysanka dla Olgi” z fortepianem.

Być może zapowiedzią dalszego kształtu muzycznej drogi Dyjaka jest kończący album „Dublet”, gdzie nie słyszymy artysty. Utwór – odbiegający nieco muzycznie od reszty – zaśpiewali Joanna Trzepiecińska i Robert Mróz. Dyjak mówi, że nadal będzie koncertował i brał udział w różnych projektach muzycznych i filmowych. Kto wie, co przyniesie przyszłość? Jeżeli jednak to finisz drogi pod tytułem „autorskie albumy”, jest to godny koniec.


Powiązane materiały

Marek Dyjak wydał dziś "Mężczyzn"
News

Marek Dyjak wydał dziś "Mężczyzn"

Nowy album artysty, który modom się nie kłania i w którego głosie brzmią i czysta poezja, i proza nie zawsze wypełnionego poezją życia.

Marek Dyjak ruszył na "Spacer z Ojcem"
News

Marek Dyjak ruszył na "Spacer z Ojcem"

Tekst piosenki Jacka Kleyffa (muzykę skomponował Michał Lorenc) w atmosferze miłej melancholii przywołuje dobre chwile z życia autora. W wykonaniu Marka Dyjaka to dramatyczny tren utraconego dzieciństwa.

Marek Dyjak o małym końcu świata
News

Marek Dyjak o małym końcu świata

Kiedy miłość umiera, czyli Marek Dyjak o małym końcu świata i wielkim postanowieniu, żeby nie zatracić się w bólu.

Kasia Moś i Marek Dyjak w "Dziwnej Okolicy"
News

Kasia Moś i Marek Dyjak w "Dziwnej Okolicy"

Gwiazda piosenki i bard, który powiedział o sobie, że polizał go Bóg. Kasia Moś i Marek Dyjak wspólnie zaśpiewali balladę o dziwnej okolicy, gdzie życie boli, a miłości jest tylko marzeniem.

Marek Dyjak
Wywiad

Marek Dyjak

Płytą-podziękowaniam zatytułowaną „Na wzgórzu rozpaczy”, Marek Dyjak kończy rzekomo swoją przygodę z nagrywaniem muzyki. Czy rzeczywiście? I co dziś jest dla niego najważniejsze? O tym między innymi artysta opowiedział nam w poniższej rozmowie.

Marek Dyjak na wzgórzu rozpaczy
News

Marek Dyjak na wzgórzu rozpaczy

Dzisiaj odbyła się premiera utworu „Na wzgórzu rozpaczy” Marka Dyjaka, będący zapowiedzią nowej płyty artysty, która będzie ostatnią w jego karierze. Sam utwór oraz promujący go teledysk powstał dzięki pomocy finansowej Tenczyńskiej Okovity i Janusza Palikota, który wystąpił w teledysku wraz Markiem Dyjakiem i Magdaleną Różczką.

Marek Dyjak - Piękny Instalator
Recenzja

Marek Dyjak - Piękny Instalator

Marek Dyjak wydał drugi album w tym roku. Na jego początku ukazała się płyta „Dyjak Gintrowski” z interpretacjami piosenek Przemysława Gintrowskiego. Na koniec roku artysta uraczył nas autorskim materiałem. Choć akcentów z przeszłości nie brakuje.

Marek Dyjak - Pierwszy Śnieg
Recenzja

Marek Dyjak - Pierwszy Śnieg

Marek Dyjak na swojej dziewiątej już płycie studyjnej zatytułowanej „Pierwszy Śnieg” zabiera nas do świata smutnej liryki, wyśpiewanej swoim jak zwykle charakterystycznym chrypliwym głosem.

Galeria

Marek Dyjak / Poznań, Kino Apollo / 09.05.2014