Marillion - An Hour Before It's Dark

RecenzjaJakub OślakMarillionMystic Production2022
Marillion - An Hour Before It's Dark

Aż 6 lat czekaliśmy na nowy album grupy Marillion. I oto dostaliśmy wspaniałe dzieło "An Hour Before It's Dark" nawiązujące poziomem do największych dokonań tego zespołu.

Nie pojmuję, jak ten czas leci. Tak niedawno ukazał się fantastyczny FEAR (F*** Everyone And Run), a już musimy mierzyć się z nowym albumem, An Hour Before It's Dark. Oczywiście, to ‘niedawno’ trwało sześć lat! W międzyczasie byliśmy uczestnikami drugiego Marillion Weekend w Łodzi, oraz świadkami kawalkady płyt koncertowych. Podobnie jak Pearl Jam, czy The Grateful Dead, Marillion specjalizuje się w wydawnictwach live, a ich fani w wyłapywaniu niuansów tej skwapliwej dokumentacji. Jest to tym cenniejsze, gdyż jak wiemy ostatnie dwa lata nie obfitowały w koncertowe wydarzenia na naszej planecie. A owe, gdy już nastają, są przecież zakorzenione w twórczości studyjnej, która jest podstawową, a ostatnio jedyną formą kontaktu artysty ze słuchaczem.

Tym bardziej, Hour jest albumem który cieszy pod każdym względem. Swoje początki ma w czasie, gdy FEAR był jeszcze ‘ciepły’, co widać po tematyce płyty i jej strukturze. Znów mamy do czynienia z mini-suitami, tym razem czterema, przedzielonymi ‘zwykłymi’ piosenkami. Już samo to stanowi o wspólnej przepustce na świat Hour i FEAR, zadowolenia zespołu z objętej drogi i chęci pójścia dalej. Tam, gdzie FEAR zachwycał monumentalnością, tam Hour wzrusza kruchością, osobistością i emocjonalnością. Chociaż ich rodowód jest bliski, ukazywały się one w odległych rzeczywistościach. Pod kątem treści łatwo je powiązać; aczkolwiek, Hour jest płytą boleśnie aktualną, która trafiła idealnie w datę premiery, co wzmacnia siłę jej przekazu i oddziaływania na czekające jej serca.

Narracja Hour także wychodzi z tego samego punktu, co FEAR. Świat jest nieprzewidywalnym miejscem, a zamieszkujący go człowiek dąży do samozagłady jako jednostka i gatunek. Owa godzina przed zmrokiem to nie tylko powrót do domu z placu zabaw, ale też ostatnie chwile radości z czegokolwiek w ogóle. Już FEAR rozrysowywał prorocze wizje apokalipsy (suita „The Leavers”?), a Hour tylko je pogłębia; tym razem, na bardziej osobistym poziomie. W głosie i słowach Steve’a Hogartha miesza się strach i zmęczenie, złowrogość i ból, płacz i żal; a silne emocje cechują nie tylko złożone kompozycje („Sierra Leone”, „Care”), ale też pojedyncze fragmenty – „The Blue Warm Air”, „More Than Treasure”. No i najpiękniejsze chwile i bezbłędne ciarki przy „Angels on Earth”.

Hour najsilniej wypada jako całość. Doskonałe „Murder Machines” zostało wyróżnione jako singiel, ale dopiero w swoim naturalnym kontekście ma szansę uderzyć pełną barwą istoty i znaczenia. Zgodnie z możliwą interpretacją okładki, Hour to okrągła, wielobarwna godzina, której nie powinniśmy rozmieniać na minuty. Nawet sposób w jaki zespół prezentuje swoją muzykę jest zgodny z tym podejściem – nie ma tu zbędnych popisów i prób wyskakiwania przed szereg, a tradycyjnie wzruszające solówki Rothery’ego i pełne zaangażowanie i melodramatyzm wokalny Hogartha służą jako elementy, a nie istota całości. To w ich domenie nic nowego – Marillion jaki znamy nie jest teatrem jednego aktora, lecz idealnie obliczonym i demokratycznie odmierzonym zespołem.

Jak zwykle w formach rocka progresywnego, tak i teraz Marillion konstruuje album do formy koncepcyjnej opowieści, malowniczej, wartkiej, idealnie ujętej i napisanej. To album silny i efektowny, dostrzegający światło w ciemności i chwile piękna i dobra w godzinie zła. Uwielbiam jego ciche fragmenty („The White Sand”), jak i pełne światło, z chórem i sekcją smyczkową („The Crow and the Nightingale”); patos zawsze był elementem ich muzyki, nawet jeśli był to patos intymny. Świat w ostatnich latach przechodzi nie lada próbę za próbą i wciąż nie wiemy, czy wyjdziemy z nich cało. Mam nadzieję, że gdy An Hour Before It's Dark zabrzmi na żywo, będzie to chwila radości i łez, szczęśliwego końca strachu i niepewności; w końcu, zabawa wcale nie musi kończyć się po zmroku.


Powiązane materiały

Galeria

Marillion / Łódź, Wytwórnia / 08.04.2022

 

Marillion i mordercze maszyny
News

Marillion i mordercze maszyny

"Murder Machines" to nowy singel Marillion anonsujący ich nową płytę „An Hour Before It’s Dark”, który ukaże się 4 marca.

Szczegóły nowego albumu Marillion
News

Szczegóły nowego albumu Marillion

„An Hour Before It’s Dark”, dwudziesty album Marillion, ukaże się 4 marca 2022 roku. Pierwszym singlem zapowiadającym wydawnictwo jest utwór „Be Hard On Yourself”.

Pierwsze szczegóły nowego albumu Marillion
News

Pierwsze szczegóły nowego albumu Marillion

Nowy album Marillion będzie zatytułowany "An Hour Before It's Dark".

Steve Hogarth zagra w Gdańsku
News

Steve Hogarth zagra w Gdańsku

Po bardzo udanym koncercie w warszawskiej Progresji, który odbył się 1 czerwca, wokalista grupy Marillion powróci do Polski na jeden koncert.

Steve Rothery Band wróci do Polski
News

Steve Rothery Band wróci do Polski

Gitarzysta grupy Marillion, po niezwykle udanym koncercie w Warszawie w 2016 roku, zagra w listopadzie dwa koncerty w Łodzi.

Steve Rothery
Wywiad

Steve Rothery

Gitarzysta grupy Marillion Steve Rothery przyjechał do Warszawy na zaproszenie The Web Poland. W klubie VooDoo muzyk spotkał się z polskimi fanami Marillion oraz wykonał na żywo kilka kompozycji macierzystego zespołu z towarzyszeniem formacji Collage. Dzień wcześniej Rothery spotkał się w jednym z warszawskich hoteli z naszym wysłannikiem Jakubem Oślakiem. Oto zapis tej rozmowy.

Marillion Weekend ponownie w Łodzi
News

Marillion Weekend ponownie w Łodzi

12, 13 i 14 kwietnia przyszłego roku w łódzkim klubie Wytwórnia ponownie odbędzie się Marillion Weekend.

Reedycja kultowej płyty Marillion
News

Reedycja kultowej płyty Marillion

Album "Brave" Marillion doczeka się wydania w rozszerzonej zremasterowanej wersji.

Steve Rothery przyjedzie do Warszawy
News

Steve Rothery przyjedzie do Warszawy

Gitarzysta grupy Marillion przyjedzie 6 maja do Warszawy.

Marillion - Marbles In The Park
Recenzja

Marillion - Marbles In The Park

"Marbles In The Park" to nowe wydawnictwo koncertowe Marillion. Zapraszamy do przeczytania recenzji wydawnictwa napisanej przez Jakuba Oślaka.

Steve Hogarth (Marillion)
Wywiad

Steve Hogarth (Marillion)

Z okazji premiery nowej, osiemnastej już płyty Marillion do Warszawy na spotkania z dziennikarzami przyjechało dwóch muzyków tego zespołu: wokalista Steve Hogarth oraz gitarzysta Steve Rothery. W zacisznym biurze wytwórni Mystic, która dystrybuuje nowy album w Polsce, porozmawialiśmy z głosem Marillion czyli Stevem Hogarthem.