OMD - The Punishment of Luxury

RecenzjaJakub OślakOMDSony Music2017
OMD - The Punishment of Luxury

Orchestral Manoeuvres in the Dark kontynuują dobrą passę albumową, jaka spotyka ich od 2010 r., kiedy po serii udanych koncertów w złotym składzie weszli do studia nagrywać „History of Modern”.

Kilka lat później nastąpił krążek „English Electric”, kolejne trasy koncertowe, i chociaż los zespołu stanął w pewnym momencie pod znakiem zapytania (atak serca Malcolma Holmesa), wciąż idą dalej. Oto przed nami spoczywa świeżo wydany, jeszcze gorący „The Punishment of Luxury”. Rzut oka na okładkę i jasne jest, że tu nie będzie rewolucji, tylko szlifowanie ścieżki obranej przed siedmiona laty. Ścieżki, która de facto przyświecała O.M.D. od samego początku, gdy nastoletni Paul Humphreys i Paul McCluskey, rzecz jasna inspirowani Kraftwerkiem, wytyczali szlak brytyjskiej fali synth-popu.

„The Punishment of Luxury” to sztuka i technologia, przebojowość i awangarda; innymi słowy, typowe O.M.D. Nawiązania do ich najważniejszych dzieł z przeszłości – „Dazzle Ships” oraz „Architecture and Morality” – są oczywiste. Na początek przeboje: utwór tytułowy, a zaraz za nim „Isotype” oraz „Robotman”, a na dokładkę „What Have We Done” śpiewany przez Humphreysa. 100% skuteczności. Od cudownie klasycznej, syntetycznej melodii aż chrupie w zębach. Raz ponuro, raz jasno, z ironią ale i przejęciem - głos McCluskey’ego nie ulega korozji czasu i nadal stanowi jeden z najsilniejszych punktów ich muzyki. Syntezatory pod nadzorem Humphreysa i Martina Coopera brzmią tak, jakby stał za nimi Karl Bartos. Zresztą odniesień do Kraftwerk jest tu znacznie więcej.

Dalsza część płyty to już inne kompozycje, ale także typowe dla O.M.D. eksperymenty i kolaże. To zawsze był paradoks tego zespołu: kojarzymy ich przede wszystkim z hitów takich jak „Enola Gay” czy „So In Love”, a zupełnie ignorujemy to, co mają do przekazania jako twórcy doskonałych płyt. Longplaye O.M.D. są bez wyjątku intrygujące i zagadkowe, przynajmniej te klasyczne; obok radiowych i dyskotekowych uderzeń jest na nich ujęta sztuka, poezja, awangarda, surrealizm. To doskonałe ujęcie w klamrę ducha czasu, zarówno Liverpoolu z początku lat 80., jak i świata w roku 2017. Co żeśmy zrobili, pyta Humphreys, frapując się nad „rozmowami bez mówienia”, czy też sztucznie wywołanymi problemami pierwszego świata. To gorzki pean ku przestrodze przed nowoczesnością.

To także kolejne odniesienie do Kraftwerk. Poza oczywistymi podobieństwami melodycznymi, O.M.D. dzieli z nimi także tematykę. Niemcy, będąc pionierami technologii w muzyce, starali się ostrzec słuchaczy przed jej zgubną mocą („Radioactivity”, „Computer World” „The Man-Machine”). Tworząc wzorzec metra muzyki elektronicznej, bali się tego, jaki wpływ ma ona na człowieka. Nie inaczej jest z O.M.D., którzy bardzo skrzętnie wykorzystują możliwości twórcze, jakie daje im technologia. Jednocześnie, załamują ręce nad drenażem emocjonalno-intelektualnym, jakie owe możliwości serwują gatunkowi ludzkiemu. Stając się coraz poteżniejsi jako jednostki z palcami na klawiszach, stajemy się coraz bardziej głusi w środku. Tylko że coraz mniej z nas chce tam zaglądać.

„The Punishment of Luxury” jest wyborną płytą, przebojową i porywającą, ale też frapującą, prowokującą do słuchania. McCluskey jak zwykle pławi się wokalnie wśród czasu i przestrzeni, a reszta zespołu odpowiedzialna za brzmienie i produkcję przechodzi samą siebie. Przecież oni mieli już kończyć, a tymczasem wydali najlepszą, najdojrzalszą i najciekawszą płytę od czasu „Dazzle Ships”. Puryści którzy bredzą coś o kopiowaniu Kraftwerk niech sprawdzą datę wydania ostatniej ich płyty studyjnej. O.M.D. kroczy naprzód i chociaż dwa poprzednie krążki nie przekonały mnie w stu procentach, tak „The Punishment of Luxury” jest po prostu strzałem w dziesiątkę. Sądziłem, że synth-pop nie ma już nam nic do zaoferowania, a tymczasem sprawdzona marka okazała się niezawodna. 

Powiązane materiały

OMD ponownie wystąpi w Warszawie
News

OMD ponownie wystąpi w Warszawie

Orchestral Manoeuvres in the Dark (OMD) zagra 24 sierpnia na Letniej Scenie warszawskiej Progresji.

OMD na trzech koncertach w Polsce
News

OMD na trzech koncertach w Polsce

Klasycy synth-popu wystąpią w lutym przyszłego roku trzy razy w Polsce.

OMD wyda "Bauhaus Staircase"
News

OMD wyda "Bauhaus Staircase"

Duet OMD przygotował nowy czternasty już album studyjny "Bauhaus Staircase. Pierwszą zapowiedzią płyty jest kompozycja tytułowa.

OMD - Bauhaus Staircase
Recenzja

OMD - Bauhaus Staircase

Klasycy synth-popu wydali prawdopodobnie ostatni album w swojej dyskografii. Zapraszamy do lektury naszej recenzji tego znakomitego wydawnictwa.

OMD / Warszawa, Stodoła / 07.02.2024
Galeria

OMD / Warszawa, Stodoła / 07.02.2024

Pionierzy synth-popu OMD zagrali wczoraj dla kompletu publiczności w warszawskiej Stodole. Był to jeden z koncertów na trasie promującej nowy album "Bauhaus Staircase", a jednocześnie pożegnalna trasa tej grupy. Podczas występu Brytyjczycy zagrali nie tylko utwory z nowego wydawnictwa, ale także największe przeboje z 45-letniej kariery.

Nowy singel od OMD
News

Nowy singel od OMD

Brytyjscy klasycy synthpopu opublikowali premierową kompozycję "Don't Go", która promuje dwa retrospektywne wydawnictwa duetu.

OMD - Studio - Kraków
Koncert

OMD - Studio - Kraków

Kraków, StudioOMD, ,
OMD - Progresja - Warszawa
Koncert

OMD - Progresja - Warszawa

Warszawa, ProgresjaOMD, ,
OMD na dwóch koncertach w Polsce
News

OMD na dwóch koncertach w Polsce

Pionierzy synthpopu wystąpią w lutym przyszłego roku w Krakowie i Warszawie.

OMD wyda książkę na 40 urodziny
News

OMD wyda książkę na 40 urodziny

W tym roku brytyjski duet OMD obchodzi 40 urodziny. Z tej okazji w listopadzie ukaże się książka "Pretending To See The Future".

Galeria

OMD, Decadent Fun Club / Warszawa, Progresja / 11.02.2018

 

OMD - Progresja - Warszawa
Koncert

OMD - Progresja - Warszawa

Warszawa, ProgresjaOMD, ,