The Cure - Mixed Up (reedycja)

RecenzjaJakub OślakThe CureFiction / Universal Music Poland2018
The Cure - Mixed Up (reedycja)

Album z remiksami utworów The Cure wydany pierwotnie w 1990 roku doczekał się rozbudowanej reedycji w 28 lat po premierze.

Historia albumu Mixed Up jest nierozerwalnie związana zarówno z gigantycznym sukcesem komercyjnym, jaki The Cure osiągnęli w latach 89/90, jak i z ówczesną eksplozją sceny klubowej (acid house, rave). Dzięki albumowi Disintegration, promowanego przez niepodzielnie rządzącą MTV, The Cure znaleźli się na szczycie swojej popularności: wyprzedane stadiony na trasie koncertowej, wszechobecne przeboje („Lullaby”, „Lovesong”), ikoniczność Roberta Smitha i deszcz nagród od maszyny pop-kultury. To musiało kosztować; wyczerpanie trasą Prayer Tour, depresja i izolacja Smitha, rozczarowanie skalą popularności, problemy z alkoholem i narkotykami, kłótnie w zespole (odszedł Roger O’Donnell, wyrzucony Lol Tolhurst). A przecież jeszcze przed nagraniem tego albumu nie było wesoło. Smith właśnie skończył 30 lat i uznał, że jest to ostatni dzwonek, aby stworzyć wielki i niezapomniany album rockowy o jakim zawsze marzył. I to mu się udało. Natomiast to, czego nie wkalkulował to status stadionowej światowej super-gwiazdy, do jakiego zespół wywindował po wydaniu swojego opus magnum.

Tymczasem, w brytyjskich i amerykańskich klubach, rozkwitła zupełnie inna scena i muzyka, niż ta, którą prezentowali The Cure. House, acid, rave, cały ten Madchester, pigułki ekstazy i imprezy w klubie Hacienda. Tam królowały nie ikony rocka, lecz muzyka – elektroniczna, anonimowa, radosna i taneczna, prezentowana przez DJ’ów w formie kalejdoskopowych miksów i remiksów. Doskonale w tą kulturę wpisali się chociażby New Order, których metamorfoza z ponurego Joy Division bardzo imponowała Smithowi. On również chciał, aby muzyka The Cure przybrała formę maxi-singli, czyli rozbudowanych miksów znanych przebojów, powstałych z myślą o DJ’ach, imprezach, klubach i oszalałym tańcu. Dużo ówczesnych gwiazd muzyki pop brylowało w takim właśnie obiegu muzyki, chociażby Depeche Mode, Pet Shop Boys, czy Madonna. Problem polegał jednak na tym, że muzyka The Cure nie była z natury rzeczy taneczna. Smith uznał jednak, że rozbudowanie zajechanych przebojów, metamorfoza rytmu i deszcz ozdobników, sprawią że ta muzyka nabierze nowego znaczenia, a jemu samemu da wreszcie nieco radości.


Tak właśnie powstało Mixed Up. To zbiór maxi-singlowych wersji wybranych klasyków The Cure, jak i przede wszystkim ówczesnych nowości – singli z Disintegration. Z pomocą przyszli fachowcy od remiksowania, tacy jak Francois Kevorkian, William Orbit czy Paul Oakenfold. Stworzyli oni zupełnie nową jakość w muzyce The Cure, wydobywając na światło dzienne jej klubowy, taneczny potencjał. Jak to z remiksami bywa, tak i tu mamy rzeczy niezapomniane, jak choćby extended mix „Lullaby”, który stał się jednym z najlepszych maxi-singli muzyki pop tamtego czasu. Są także rewelacje, jak choćby closer mix „Close To Me”, który przeistacza oryginalną piosenkę w coś zupełnie nowego, zmieniając jej rytm, nastrój i układ konstrukcyjny. Ale są też rzeczy chybione, jak choćby remiksy „The Walk” czy „A Forest” (nagrane na nowo; stare taśmy zaginęły). Nie dodają one nic do klasyków, a na dłuższą metę irytują i są po prostu zbędne. Taki już los albumów z remiksami; rzadko kiedy trafiają się takie arcydzieła jak The Mix Kraftwerku, gdzie cały album aż kipi od genialności i jest fascynującą całością sam w sobie.

Dziś dostajemy 3-płytową edycję deluxe Mixed Up. Zawiera ona po pierwsze odświeżony stary album; po drugie, drugi dysk z pulą starych remiksów, które nie weszły na oryginalną płytę; a po trzecie, zupełnie nową porcję remiksów, która ukazała się w 2018 podczas Record Store Day jako „Torn Down”. To najciekawszy element tego deluxe boxu. Smith wybrał po jednym utworze z każdego albumu i osobiście przerobił je, wydobywając ich zupełnie nowe oblicze, często odmienne od tego, jakie znaliśmy do tej pory, jak choćby „The Drowning Man”. Mimo to, problem pozostaje ten sam: Mixed Up jest albumem trudnym do słuchania, a jego trzy-płytowa wersja tego nie ułatwia. Maxi-single istniały z myślą o klubach i DJ-ach, którzy swoimi sprytnymi sztuczkami łączyli je w płynny, nieprzerwany, porywający set. Tego elementu tutaj brakuje. 12-calowy krążek przymusza słuchacza do większej uwagi i docenienia nowych, rozbudowanych elementów, które ściśnięte na albumie zwyczajnie giną, męczą i nudzą. To rzecz przede wszystkim dla fanów, którzy badają tą muzykę w zupełnie inny sposób, niż postronny słuchacz.

Powiązane materiały

Zmarł Perry Bamonte z The Cure
News

Zmarł Perry Bamonte z The Cure

W wieku 65 lat zmarł długoletni gitarzysta i klawiszowiec grupy The Cure - Perry Bamonte.

Koncertowy film The Cure trafi do kin
News

Koncertowy film The Cure trafi do kin

Koncertowy film „The Cure: The Show Of A Lost World” trafi na kinowe ekrany w dniu 11 grudnia.

The Cure wyda remiksy z utraconego świata
News

The Cure wyda remiksy z utraconego świata

13 czerwca do sklepów trafi album "Mixes of a Lost World" The Cure. Będzie to kolekcja 24 remiksów utworów z wydanej w ubiegłym roku płyty "Songs of a Lost World".

Obscure Sphinx - Emovere
Recenzja

Obscure Sphinx - Emovere

Po blisko 8 latach ciszy powróciła do czynnej działalności grupa Obscure Sphinx.

The Cure – Songs Of A Live World: Troxy London MMXXIV
Recenzja

The Cure – Songs Of A Live World: Troxy London MMXXIV

W swojej wersji na żywo, nowy album The Cure brzmi jeszcze lepiej, niż w wersji studyjnej. A cały dochód z jego publikacji został przekazany przez zespół fundacji War Child UK.

The Cure wyda nowy album koncertowy
News

The Cure wyda nowy album koncertowy

13 grudnia ukaże się album „Songs Of A Live World Troxy London MMXXIV”.

The Cure - Songs Of a Lost World
Recenzja

The Cure - Songs Of a Lost World

""Songs of a Lost World" to płyta kompletna, po której trudno jest cokolwiek jeszcze dodać czy nagrać. To przygotowanie gruntu pod koniec legendarnego zespołu, który wysyła listem w butelce przekaz ze świata, który zaraz przestanie istnieć. Brzmi bardzo powoli, jak pordzewiały mechanizm zmuszony do ponownego rozruchu."

The Cure ujawniło tracklistę nowego albumu i kolejny nowy singel
News

The Cure ujawniło tracklistę nowego albumu i kolejny nowy singel

The Cure zelektryzowali niedawno fanów, zapowiadając niezwykle wyczekiwany, czternasty album. „Songs Of A Lost World” ukaże się 1 listopada i będzie pierwszym studyjnym wydawnictwem grupy od 16 lat. Dziś poznaliśmy listę kompozycji, które trafią na to wydawnictwo oraz drugi po "Alone" nowy utwór czyli "The Fragile Thing".

The Cure wydało "Alone"
News

The Cure wydało "Alone"

The Cure prezentują utwór otwierający nadchodzący album „Songs Of A Lost World”.

The Cure zapowiedziało premierę "Alone"
News

The Cure zapowiedziało premierę "Alone"

Grupa The Cure oficjalnie potwierdziła doniesienia sprzed kilku dni o premierze nowego albumu. Już 26 września światło dzienne ujrzy singel "Alone".

Kuracja na Święto Zmarłych?
News

Kuracja na Święto Zmarłych?

Wszystko wskazuje na to, że oczekiwany od 16 lat nowy album The Cure ujrzy światło dzienne 1 listopada tego roku.

Galeria

The Cure / Łódź, Atlas Arena / 21.10.2022