Gibran Alcocer

WywiadGrzegorz SzklarekGibran Alcocer
Gibran Alcocer

Młody meksykański kompozytor Gibran Alcocer, który szturmem zdobył pozycję jednego z najważniejszych twórców nowoczesnej muzyki klasycznej, wystąpi 1 października w warszawskiej Progresji. Z tej okazji artysta odpowiedział na serię naszych pytań.

GS: Grasz na fortepianie od dzieciństwa. Czym jest dla ciebie ten instrument?

GA: Wydaje mi się, że fortepian to dla mnie najlepszy sposób, żeby przelać na klawisze wszystkie emocje, które we mnie są, żeby wyrazić wszystko, co dzieje się w mojej głowie, albo wszystko, co myślę na jakiś temat.

GS: Kiedy nastąpił punkt zwrotny w twoim życiu, w którym powiedziałeś sobie: „No dobrze, zacznę tworzyć własną muzykę”?

GA: Własną muzykę mniej więcej od 11-12 roku życia. Zaczynałem od produkcji utworów w innych gatunkach, takich jak: EDM, hip-hop i tym podobne. Zajmuję się więc własną muzyką od dawna, ale dopiero, gdy musiałem pójść na studia, a nie było mnie na to stać, porozmawiałem z rodzicami, a oni powiedzieli: „No to zrób coś z tym. Pracuj, zarabiaj, zdobywaj pieniądze”. Odpowiedziałem: „Dobrze”. A ja miałem już wówczas pewną grupę odbiorców na Tik Toku, bo nagrywałem covery. Pomyślałem więc: „Muszę to wykorzystać i może coś z tym zrobić”. W zasadzie kilka miesięcy wcześniej skomponowałem utwór na fortepian i właśnie go ukończyłem. Wystarczyło go zmiksować, zmasterować i wydać. I tak właśnie zacząłem tworzyć muzykę fortepianową.

GS: Wspomniałeś o komponowaniu, produkcji. Czy czujesz się na przykład bardziej jako producent czy pianista?

GA: Uwielbiam jedno i drugie. Szczerze mówiąc, czuję, że obie te rzeczy mają dla mnie naprawdę duże znaczenie. Uwielbiam produkcję, bo dzięki temu mogę realizować to, co mam w głowie i nie muszę polegać na tym, czy ktoś inny zrozumie moją wizję. Ale uwielbiam też grać na fortepianie. Jestem zakochany w fortepianie od dzieciństwa. I oczywiście, kiedy udaje mi się połączyć obie te rzeczy – moją wiedzę na temat produkcji muzycznej i grę na fortepianie – po prostu uwielbiam efekt, który wtedy powstaje.

GS: Większość twoich kompozycji ma charakter czysto instrumentalny, ale w kompozycji „Idea 12” zaprosiłeś do współpracy dwie wokalistki: Elainę Rae i Emilię Ali. Czy rozważałeś zapraszanie do współpracy wokalistów lub wokalistek w przyszłości?

GA: Zdecydowanie tak. Uwielbiam wszelkiego rodzaju kolaboracje. Po prostu czuję, że można się wiele nauczyć od innych ludzi, a pracując z większą liczbą osób, stajesz się lepszy. Po prostu uczysz się, wczuwasz w sposób myślenia innych, w ich świat, więc można z tego naprawdę wiele wynieść.

GS: Masz też na koncie współpracę z SYML przy jego kompozycji „Your Breathing Sounds Like A Wave”. Kto wpadł na pomysł tej kooperacji?

GA: Zawsze uwielbiałam muzykę Briana. SYML przygotowywał właśnie nową płytę „The Morning After a Death” i zaprosił do współpracy kilku pianistów neoklasycznych, w tym mnie. Utwór skomponowaliśmy wspólnie, ale Brian zrobił całą produkcję tej kompozycji. A ja i tak prędzej czy później chciałem się z nim skontaktować, by powiedzieć mu, że był dla mnie ogromną inspiracją do tworzenia muzyki fortepianowej.

GS: Nagrałeś też cover utworu „Hotline Bling” Drake’a. Dlaczego właśnie tę kompozycję wybrałeś?

GA: Szczerze mówiąc, po prostu spodobała mi się wersja, którą usłyszałem w mediach społecznościowych, i pomyślałem sobie:_ „Może to brzmiałoby całkiem dobrze na fortepianie”._ Nauczyłem się tego i opublikowałem, a potem zobaczyłem sporo coverów, które moim zdaniem też są naprawdę dobre. Mam po prostu wrażenie, że bardzo szybko się tym zająłem – no wiesz, może byłem jednym z pierwszych, którzy to zrobili – i właśnie dlatego wyszło mi to tak dobrze.

GS: A czy myślisz o zebraniu wszystkich dotąd wydanych utworów na jednym albumie? Obecnie są one dostępne jako osobne utwory na Spotify, a wydaje mi się, że wiele osób chciałoby mieć je na płycie CD albo na winylu.

GA: Tak, zdecydowanie bardzo bym tego chciał. Po prostu czuję, że muszę jeszcze trochę nad tym popracować. To znaczy, nie wydaje mi się, żebym już zakończył tę serię pomysłów.

GS: A skoro już mowa o pomysłach, to o co chodzi z numerami w tytułach tych utworów? Bo nie są to kolejne liczby, ale losowe: na przykład 10, potem 1, potem 2, a potem 4.

GA: Właśnie w ten sposób zapisywałem te utwory na komputerze, bo były to kompozycje fortepianowe. Nie miały żadnych słów. Po prostu siadałem przy fortepianie, nagrywałem jakiś 5-sekundowy pomysł i zapisywałem go. Mam ich pełno i po prostu wybieram te, które bardziej mi się podobają, i nad nimi pracuję. Tak naprawdę pierwszą, którą ukończyłem, była „Idea 10”, bo wcześniej miałem mnóstwo melodii, ale to były tylko melodie trwające od 5 do 10 sekund. A „Idea 10” była pierwszą, którą w pełni ukończyłem.

GS: Większość utworów jest krótkich. Trwają po 2–3 minuty. Czy rozważasz nagranie znacznie dłuższych kompozycji, na przykład trwających 5–10 minut?

GA: Zdecydowanie tak Staram się nad tym pracować. Chodzi o to, że mam wrażenie, że jeśli posłuchasz mojej muzyki, to utwory po prostu następują jeden po drugim. Bo chciałem, żebyś mógł posłuchać ich wszystkich razem, jak na playliście. Więc na pewno pracowałem nad stworzeniem jakiegoś długiego utworu, ale zawsze kończy się na tym, że je dzielę. Na przykład tworzę 6-minutowy utwór, a potem dzielę go na 4 kawałki. Nie wiem, może kiedyś nagram coś dłuższego, ale mój umysł mi na to teraz nie pozwala. Po prostu wszystko mi się podoba i myślę sobie: „Nie, to musi być osobny utwór”. Chciałbym wrzucić to wszystko do jednej kompozycji. Więc może kiedyś?

GS: Teraz jesteś niezależnym artystą, nie masz podpisanej umowy z żadną wytwórnią płytową, ale czy masz w planach związanie się z labelem, na przykład z Deutsche Grammophon?

GA: No cóż, dużo o tym rozmawialiśmy. Może w ramach jakiegoś większego projektu zdecyduję się na sygnowanie kontraktu z jakąś wytwórnią, bo wydaje mi się, że właśnie w takich przypadkach labele naprawdę się sprawdzają. To właśnie wtedy mogą cię pokierować i dysponują zasobami, które pomogą ci wszystko załatwić.

GS: 1 października wystąpisz w Warszawie podczas tournée po Europie. Czy na scenie będzie sam czy z muzykiem lub muzykami?

GA: Tak, będę występować sam. To będzie dla mnie wyzwanie, bo uwielbiam występować z innymi muzykami, ale tym razem będę tylko ja.

GIBRAN ALCOCER: Warszawa, Progresja, 01.10.2026.

Bilety: https://winiarybookings.pl/wydarzenie/gibran-alcocer-w1n1ary-warszawa-pazdziernik-2026