Mirek Gil (Collage)

WywiadGrzegorz SzklarekMirek Gil
Mirek Gil (Collage)

Nasz wywiad z gitarzystą Mirkiem Gilem z warszawskiej grupy prog-rockowej Collage, która reaktywowała się po 17 latach.

- Skąd decyzja o reaktywacji Collage po 17 latach przerwy?

- To była spontaniczna decyzja. Pomysłodawcą byłem ja. Tu chcę podkreślić, że przez te lata spotykałem się dość często z kolegami z zespołu i z ich strony nie było żadnych obiekcji wobec tej propozycji. Jedyne obiekcje mieliśmy wobec wokalisty Roberta Amiriana, który zawsze był troszkę z boku zespołu. Nasze obawy się potwierdziły i Robert nie weźmie udziału w tym projekcie. I tutaj chcę od razu zdementować wszystkie plotki: między nami nie ma żadnych niesnasek ani wzajemnych pretensji.

- Kto zatem zajmie jego miejsce za mikrofonem?

- Karol Wróblewski czyli wokalista, który śpiewał w moich zespołach Believe i Mr.Gil. Postanowiliśmy się z nim umówić i porozmawiać, czy by chciał wstąpić w szeregi Collage. Zgodził się z entuzjazmem, więc poprosiliśmy, by przygotował kilka utworów, abyśmy mogli sprawdzić, jak będzie pasował do zespołu. Okazało się, że jest idealnie. Jest przede wszystkim dużo energii między nami, co zawsze cechowało Collage. Poza tym Karol jest pierwszym wokalistą tak bardzo zaangażowanym w działalność grupy. Nie chwaląc się uważam, że będzie bardzo, bardzo fajnie.

- Czujecie się w formie?

- Oczywiście. Jesteśmy młodzi, eleganccy i wysportowani (śmiech). Wiesz, czuję, że teraz gram na gitarze o przynajmniej 50% lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Myślę, że moi koledzy również tak się czują. Jest w nas jeszcze większa dojrzałość muzyczna i to słychać.

- Czy macie w planach nowe nagrania?

- Wiesz, jeszcze jest trochę za wcześnie na to. Reaktywowaliśmy się latem tego roku. Na razie możemy się pochwalić tym, że dostaliśmy mnóstwo propozycji zagrania koncertów za granicą. Na trasie będziemy grać jedynie stare kompozycje. Ale w przyszłości chcielibyśmy nagrać nową płytę. Ale nie mamy na nią jeszcze żadnych pomysłów.

- Czy zmieniliście aranżacje utworów na potrzeby tych koncertów?

- Tak, te piosenki są w trochę innych aranżacjach. Ale wiadomo, że będzie dużo solówek gitarowych, czego fani ode mnie oczekują (śmiech). Myślę, że będą mnie oni mieli dosyć po tej trasie.

- Czy traktujesz tę reaktywację, jako kontynuację tego, co zostało przerwane w 1996 roku?

- Wiem, że oczekiwania są ogromne, ale nie traktuję tego w ten sposób. Collage zawsze pozostanie Collage. Mamy własne, charakterystyczne brzmienie i takimi chcemy pozostać. Nie będziemy niczego zmieniać, jak chociażby grupa Marillion, która stała się innym zespołem po dołączeniu do nich Steve’a Hogartha.

- Ale Wasze brzmienie też ewoluowało przez lata…

- Oczywiście, z tym, że my poszliśmy w kierunku łatwiejszej, bardziej przystępnej muzyki. Na samym początku, o czym mało kto pamięta, Collage brzmiało jak King Crimson. To była muzyka bardzo awangardowa. Ja i Wojtek Szadkowski mamy niewydane nagrania Collage z tamtych czasów. Myślę, że nawet dla przeciętnego fana rocka progresywnego byłaby ona trudna do przełknięcia.

- Wielu fanów uważa album „Moonshine” za Wasze największe dokonanie. Czy nagrywając to wydawnictwo mieliście poczucie, że powstaje coś wyjątkowego?

- Nie do końca. Wiesz, my przy pracy nad każdą z naszych płyt myślimy, że właśnie powstaje nasza najlepsza płyta (śmiech). Natomiast tworzeniu „Moonshine” poświęciliśmy bardzo dużo czasu, bo aż dwa lata. Rzecz rzadko spotykana obecnie, gdy wytwórnie dopingują wykonawców do jak najczęstszego nagrywania i wydawania.

- Nie odpowiada Ci taka wizja?

- Nie, przeraża mnie to. My będziemy niezależni, nie będziemy związani z żadną wytwórnią. Wszystko będziemy nagrywać i wydawać sami. Chcemy mieć kontrolę nad wszystkim, w tym na przykład nad koncertami na DVD. Nie do końca podobają nam się wydawnictwa koncertowe naszych pozostałych projektów wydane w minionych latach. Wiemy, że potrafilibyśmy to lepiej zmontować i wyprodukować. Mamy ku temu warunki oraz specjalistów. Tak się złożyło, że każdy z muzyków Collage „liznął” przez te lata wiedzy z różnych dziedzin takich jak: grafika komputerowa czy realizacja dźwięku. W dzisiejszych czasach musisz być wszechstronny i jest to chleb powszedni muzyków.

- Wracając do „Moonshine”: w przyszłym roku minie 20 lat od wydania tej płyty. Jest moda na wydawanie rocznicowych boxów. Myślicie, aby zrobić coś takiego również z tym albumem?

- Nawet nie wiedziałem, że mija 20 lat (śmiech). Zobaczymy, jak to rozegramy. Wszystko będzie zależało od wielu czynników. Może zrobimy oficjalne DVD z nadchodzącej trasy koncertowej? W każdym razie na chwilę obecną nie mamy planów na specjalną reedycję „Moonshine”.

- Czy reaktywacja Collage oznacza koniec Waszych innych projektów takich jak: Believe czy Satellite?

- Na pewno będzie przerwa w działalności tych zespołów, gdyż nie będziemy w stanie ogarnąć tylu rzeczy na raz. Przy Collage jest bardzo dużo pracy, gdyż ma to być przedsięwzięcie o wiele większe niż tamte dwa zespoły. Collage zawsze było dla mnie i Wojtka Szadkowskiego priorytetem, gdyż jest to zespół któremu poświęciliśmy całe życie. Po rozpadzie zespołu w 1996 roku doszliśmy do wniosku, że trzeba założyć nowe zespoły, aby przetrwać i nie zardzewieć. I nie było wstydu, bo wszystkie nasze projekty się obroniły.

- Dziękuję za wywiad.

Oto terminy nadchodzącej trasy koncertowej Collage:

2013-10-26 Progresja, Warszawa
2013-10-27 Kuźnia, Bydgoszcz
2013-11-06 Od Zmierzchu Do Świtu, Wrocław
2013-11-07 Bergkeller, Reichenbach, DE
2013-11-08 Das Rind, Rüsselsheim, DE
2013-11-10 De Bosuil, Weert, NL
2013-11-12 U Bazyla, Poznań
2013-11-13 Scenografia, Łodź
2013-11-14 Leśniczówka, Chorzów
2013-11-17 RudeBoy Club, Bielsko Biała
2014-05-03 Rosfest 2014, Gettysburg, USA

 

Powiązane materiały

Collage wydało "One And Only"
News

Collage wydało "One And Only"

Prog-rockowa grupa Collage opublikowała premierową kompozycję "One And Only".

Collage wyda reedycje dwóch klasycznych albumów
News

Collage wyda reedycje dwóch klasycznych albumów

21 lipca ukażą się reedycje dwóch legendarnych albumów Collage, czyli „Baśnie” i „Moonshine”.

Collage / Warszawa, Progresja / 27.5.2023
Galeria

Collage / Warszawa, Progresja / 27.5.2023

Grupa Collage wystąpiła w warszawskiej Progresji na koncercie w ramach tournee promującego pierwszy od 26 lat album "Over And Out".

Collage zagra trasę po Polsce
News

Collage zagra trasę po Polsce

Już 25 maja w Krakowie rozpocznie się duża trasa grupy Collage promująca ich nową płytę "Over And Out".

Wywiad

Collage

Grupa Collage wydała pierwszą od 26 lat płytę studyjną "Over & Out". O kulisach powstania tego wydawnictwa opowiedział nam basista Piotr Mintay Witkowski.

Collage - Over & Out
Recenzja

Collage - Over & Out

Mija 27 lat od kiedy Collage wydali ostatni album studyjny; ale, zaprawdę powiadam, warto jest czekać szmat czasu, jeśli na końcu tęczy otrzymujemy płytę taką, jak "Over and Out".

Szczegóły nowej płyty Collage
News

Szczegóły nowej płyty Collage

2 grudnia ukaże się oczekiwany od ćwierć wieku nowy album grupy Collage zatytułowany "Over & Out".

Galeria

Collage / Warszawa, Muzyczne Studio Polskiego Radia im. A. Osieckiej / 29.05.2022

 

Collage wyda pierwszą płytę od 25 lat
News

Collage wyda pierwszą płytę od 25 lat

Jedna z najbardziej cenionych na świecie polskich grup prog-rockowych Collage po 25 latach oczekiwania wyda nowy album studyjny zatytułowany "Over & Out".

Galeria

Collage / Warszawa, Progresja Music Zone / 17.01.2015

 

Galeria

Warsaw Prog Days 2 / Collage / Warszawa, Progresja, 26.10.2013