e-muzyka

Anita Lipnicka pragnie kochać jak na filmach

Piosenka jest wspomnieniem płomiennej, krótkotrwałej relacji między dwojgiem ludzi, ujętym „na chłodno” z perspektywy minionego czasu.

„Wielokrotnie zastanawiałam się w życiu, co sprawia, że zdarza nam się wchodzić w związki nie rokujące żadnych nadziei na przyszłość, na które nie ma przestrzeni ani szans na to, by mogły się spełnić, zrealizować. Pomyślałam, że to dobry temat na piosenkę. Okazuje się, że człowiekowi często nie wystarcza proza zwykłej egzystencji, także w obszarze miłości. Wszyscy nieustannie szukamy szczęścia, gonimy za tym, co niedoścignione, wyobrażając sobie, że trawa jest bardziej zielona gdzieś indziej. Jesteśmy w stanie zapłacić wysoką cenę za to, by choć przez chwilę kochać, pragnąć i tęsknić jak robią to bohaterowie z naszych ulubionych książek czy filmów.” Tak o piosence opowiada Anita. Utwór jest owocem kontynuacji współpracy z Artystki z Olkiem Świerkotem, z którym wcześniej stworzyła i nagrała „Amsterdam”.

Przedpremiera teledysku zaplanowana została "na wielkim ekranie". Dziennikarze i zaproszeni goście zobaczyli obraz 7 września w kultowym, warszawskim kinie - Kinoteka. Reżyserem teledysku jest Archon, który o kolejnej współpracy z Anitą mówi tak: "Teledysk "Jak na filmach", który miałem przyjemność wyreżyserować dla Anity nie jest naszym pierwszą produkcją, ale za każdym razem, zupełnie od początku budujemy nowy świat. Tym razem jest to podróż w głąb wspomnień, przez zamglone, wyimaginowane miasto, które tak jak film jest tylko zapisem na taśmie, realnym tylko wtedy, kiedy odtworzymy go na ekranie. Wiązki światła tworzą iluzję świata, tak jak nasze myśli projekcję wspomnień, miejsc i ludzi."

"Album rodził się nieśpiesznie. Pierwsze piosenki napisałam jeszcze w okresie pandemii, inne przyszły później, niektóre z nich całkiem niedawno. Płyta będzie więc niezwykle różnorodna. Nie zabraknie na niej cukru ani soli. Będzie do czego potańczyć i przy czym popłakać. Znajdziecie na niej bowiem cały wachlarz emocji!" - tak Anita zapowiada swój nowy krążek. Tym razem artystka zaprosiła do współpracy nad materiałem kilku producentów.

"To była robota patchworkowa, stanowiąca wypadkową energii wszystkich zaangażowanych w jej powstanie cudownych ludzi!" - opowiada Anita.

Za brzmienie części materiału odpowiedzialny jest wspomniany wyżej Olek Świerkot, kilka piosenek wokalistka stworzyła z Archie Shevsky'm, kojarzonym m.in. z produkcji Natalii Szroeder. Pozostałe utwory z albumu artystka wyprodukowała wspólnie z Piotrem Świętoniowskim, członkiem jej stałego zespołu z którym od lat występuje na koncertach. Płytę z autografem zamówić można w preorderze na oficjalnej stronie Anity.

Premierze albumu towarzyszyć będzie trasa koncertowa. Jej pierwsza część zaplanowana została na listopad i grudzień 2023. Poprzednie trasy artystki - jubileuszowa "Intymnie" oraz "O miłości", to blisko sto, właściwie wyprzedanych koncertów, zagranych w całej Polsce. To spotkania z muzyką, wrażliwością Anity, subtelną grą świateł i magiczną scenografią, do której wokalistka zdążyła już przyzwyczaić swoich fanów. Nie inaczej będzie przy trasie "Śnienie". Na razie Anita nie chce jednak zdradzać za dużo szczegółów, by zostawić element zaskoczenia dla widzów, gwarantuje jednak, że będą... wniebowzięci.

Polityka prywatnościWebsite by p3a