Pożegnalny album koncertowy od Swans

Najnowszy album Swans „Newly Sentient Being” będący zapisem ostatniego koncertu zespołu w formule „Big Sound” z 28 listopada 2025 r., jest już dostępny.
To efektowne pożegnanie z tym wyjątkowym wcieleniem Swans, które tworzyli: Michael Gira, Kristof Hahn, Dana Schechter, Larry Mullins, Phil Puleo, Christopher Pravdica i Norman Westberg.
Album ukazał się jako zestaw 4 płyt winylowych + DVD z plakatem, podwójne CD + DVD z rozkładaną książeczką, a także w wersji cyfrowej nakładem wytwórni Mute.
„Newly Sentient Being” zawiera znakomite nagrania z ostatniego koncertu Swans zamykającego trwającą od 2010 do 2025 roku epokę w historii zespołu. To kulminacja 15 lat kosmicznego, dźwiękowego ekspresjonizmu - muzyki na przemian niebiańskiej i mrocznej, pierwotnej i transcendentnej.
Materiał zarejestrowano w Berlinie. Wydawnictwo obejmuje dwie i pół godziny muzyki, w tym wiele nowych kompozycji, które nigdy wcześniej nie zostały nagrane, oraz DVD z zapisem koncertu w reżyserii Marco Porsii i Petera Hartona. „Newly Sentient Being” śmiało można postawić obok najlepszych wydawnictw w bogatej dyskografii Swans. Zespół zamyka ten rozdział swojej historii z miłością i nieokiełznaną pasją.
„W 2010 roku podjąłem decyzję o reaktywowaniu mojego zespołu Swans, który kilka lat wcześniej zakończyłem z powodu frustracji, rozczarowania i wyczerpania. Tym razem zobaczyłem jednak światło, drogę, którą ta muzyka mogła podążyć i postanowiłem nią pójść. Ani ja, ani moi muzyczni współpracownicy nie mieliśmy pojęcia, jak to wszystko ostatecznie się potoczy, ale czuliśmy, że jest to konieczne i właściwe, więc podążaliśmy tam, dokąd prowadziła nas muzyka. Okazało się, że istnieje publiczność dla naszej twórczości, która często nie jest szczególnie przystępna w popularnym rozumieniu tego słowa, ale mimo to przyciągała coraz większą grupę osób poszukujących wyjątkowego doświadczenia, jakie oferowaliśmy.
Wierzę, że po drodze osiągnęliśmy kilka naprawdę niezwykłych momentów, w których muzyka stawała się szalejącą, świadomą i autonomiczną bestią, która grała nami i publicznością czy słuchaczem, a nie odwrotnie. Od początku właśnie o to chodziło, żeby zatracić się w tym wirze. Osiągnięcie tych najwyższych poziomów kosztowało nas bardzo wiele, zarówno fizycznie, jak i psychicznie, ale kiedy już tam docieraliśmy, nie było na ziemi niczego, co można by z tym porównać. Cieszę się, że to zrobiliśmy.
Teraz ten etap dobiegł końca. Nie ma już dokąd dalej z nim podążać, ale wydaje mi się, że zakończyliśmy go w wyjątkowo dobrym momencie, podczas ostatniej trasy tej - odchodzącej już - ery Swans. Wierzę, że te nagrania oddają emocje i doświadczenie tego niezwykłego świata, który wspólnie stworzyliśmy.
W kolejnym etapie zamierzam poprowadzić Swans w stronę zdecydowanie skromniejszej i bardziej intymnej palety muzycznej. Teraz jednak chcę oddać hołd tej wspaniałej grupie ludzi, muzykom, dzięki którym nasza ostatnia wyprawa w dźwiękowy eter mogła stać się rzeczywistością: Normanowi Westbergowi, Danie Schechter, Philowi Puleo, Larry’emu Mullinsowi, Kristofowi Hahnowi i Christopherowi Pravdice. Ja też gdzieś tam byłem, miotając się pośród tego wszystkiego” - mówi Michael Gira.










