So Slow - 3T

RecenzjaMaciej MajewskiSo SlowUnquiet Records2017
So Slow - 3T

Trzeci album warszawskiego So Slow przynosi muzykę transową, silnie uzależniającą i dojrzałą.

Płyta zespołu powstała na progu kolejnych przetasowań w składzie. Grupę opuścili gitarzysta Adam Sanocki i basista Łukasz Szymański. Obecnie zespół jest kwartetem, a stanowisko basisty obsadził Łukasz Lembas, znany z krakowskiego Bad Light District. Tym niemniej za materiał, który wybrzmiewa na „3T” odpowiada jeszcze poprzedni skład. Otwierający krążek utwór „Tranz I - JJ” uderza miarowym, groove’ującym beatem perkusyjnym, wtórującym mu basem i licznymi efektami elektronicznymi. Głos wokalisty Michała Głowackiego pojawiający się od czasu do czasu, pełni tym razem funkcję jednego instrumentów. Wściekłość miesza się tu z metalicznym chłodem, a całość prowadzi wspomniany beat. W drugiej części utwór za sprawą licznych efektów dźwiękowych, loopów, czy zmutowanego wokalu na moment przechodzi w spokojniejszą fazę eksperymentalną, by pod koniec zadać mocny, metalowy cios. Z kolei „Tranz II – Tryboluminescencja” zaskakuje bitem rodem z muzyki techno, zapętlonymi „głosami” w tle, ale też kapitalną grą perkusisty Arka Lercha. Utwór budzi skojarzenia z twórczością Radiohead z okresu „Kid A” i „Amnesiac”. Takiego beatu i umiejętnego minimalizmu Thom Yorke mógłby So Slow pozazdrościć. Finał „3T” to epicki „Tranz III – Uciśk/Uścisk”. Ponad szestanstominutowa zakręcona i ponura suita, w której dźwięki przesypują się jak piasek w klepsydrze, zaskakuje ciepłem oraz... spokojną aurą. Doprawione brzmieniem saksofonu Rafała Wawszkiewicza, budzi ona jednocześnie niepokój, jak i puentuje całość.

To, co niezmiennie towarzyszy mi podczas słuchania kolejnych wydawnictw So Slow, to niedosyt. Niespełna 39 minut – tylko tyle i aż tyle. Jednak podobnie jak w przypadku poprzedniej płyty grupy, „Nomads”, chciało się wracać do tamtych brzmień, tak teraz ponownie odpalone „3T” odkrywa kolejny plan dźwiękowy i nowy ładunek emocji.

Powiązane materiały

So Slow
Wywiad

So Slow

„W otwarte dłonie powietrze sypie gruz przedświtu – pod takim tytułem ukazała się czwarta płyta warszawskiego So Slow. Album to różnorodny, tajemniczy i dziwny – spowity transem, tytułowym gruzem i mrokiem. To sprawdzian dla zespołu, a jednocześnie – jak mówi jego perkusista Arek Lerch – moment przejściowy. O szczegółach wydawnictwa przeczytacie w poniższej rozmowie.

So Slow - W Otwarte Dłonie Powietrze Sypie Gruz Przedświtu
Recenzja

So Slow - W Otwarte Dłonie Powietrze Sypie Gruz Przedświtu

Intensywność działania grupy So Slow zaskakuje. Mowa o zespole, który z każdym kolejnym wydawnictwem nie tylko sprawdza swoje możliwości, ale przede wszystkim różne muzyczne warianty dla prezentacji swej twórczości.

So Slow w "Powietrzu"
News

So Slow w "Powietrzu"

W piątek ukazał się nowy album grupy So Slow "W otwarte dłonie powietrze sypie gruz przedświtu". Ukazał się teledysk promujący to wydawnictwo.

So Slow zapowiada nowy album
News

So Slow zapowiada nowy album

"W otwarte dłonie powietrze sypie gruz przedświtu" to tytuł nowego wydawnictwa warszawskiej grupy So Slow, które ukaże się 6 września.

So Slow
Wywiad

So Slow

Grupa So Slow pomimo różnych zawirowań personalnych, czy wydawniczych, wciąż poszukuje i tworzy. Najnowsza propozycja zespołu, to płyta „3T”, zwracająca się w stronę transu. O zmianach jakie zaszły w zespole i najnowszym dziele grupy opowiedział mi jej perkusista, Arek Lerch.

So Slow
Wywiad

So Slow

Warszawski So Slow powrócił z nowym krążkiem „Nomads”. Płyta uderza zaskakującym, bardzo transowym i jednocześnie mocnym brzmieniem. Jak się okazuje, album rodził się w bólach. Nie obyło także bez zmian w składzie – po nagraniu płyty wokalistę Łukasza Jędrzejczaka zastąpił Michał Głowacki, znany z Latających Pięści. O procesie powstawania płyty, niełatwej drodze ku jej zrealizowaniu i dalszych planach opowiedzieli mi perkusista Arek Lerch i wspomniany nowy frontman - Michał Głowacki.

So Slow - Nomads
Recenzja

So Slow - Nomads

Na swoim drugim krążku muzycy So Slow stworzyli intrygujący soundtrack do nomadycznej natury człowieka.