Steven Wilson - The Harmony Codex

RecenzjaSteven WilsonVirgin2023
Steven Wilson - The Harmony Codex

"The Harmony Codex" to już siódmy solowy album Stevena Wilsona. Płyta powstała z udziałem całej plejady znakomitych gości.

Quentin Tarantino powiedział kiedyś, że „kradnie z każdego filmu, jaki istnieje”. Ten, kto zna jego twórczość ten wie, że owa ‘kradzież’ to hołd dla kinematografii, służący dobru kultury, a nie próbie wykorzystania cudzej własności. Z kolei Steven Wilson powiedział, analogicznie, że „każdy muzyk zaczyna od kradzieży”. Szeroki dorobek Wilsona usiany jest ‘kradzieżami’; jednakże, podobnie jak Tarantino, Wilson czyni to nie dla korzyści monetarnych, lecz w wyższym celu – dla ewolucji muzyki, rozwoju kultury, przekazywania pochodni i rewitalizacji istniejących pomysłów. Na dodatek jego świat twórczy jest już tak rozległy, że nadeszła pora gdy Wilson zaczął wreszcie czerpać… z samego siebie.

Wilson zabrał się za muzykę, aby dać ujście swoim fascynacjom – od dźwięku i słów, przez produkcję, po okładkę, tytuły i pseudonimy. Jego twórczość szybko zaczęła przypominać strukturę macierzową, połączoną zależnościami personalnymi oraz bilansem różnic i podobieństw. Każdy z pomysłów urósł do rozmiarów odrębnej mini-kariery, systemu kolorowych sześcianów, z którego nasz bohater czerpał do woli, w zależności od humoru czy inspiracji. Porcupine Tree, No-Man, Blackfield, Bass Communion, Continuum, Storm Corrosion, I.E.M., i wreszcie Steven Wilson solo – te wszystkie sześciany kręcą się w głowie jednego człowieka, tworząc wielofunkcyjny katalizator jego obsesyjnej miłości do muzyki.

Jedno przesłuchanie "The Harmony Codex" wystarczy, aby rozpoznać w nim nie tylko postępujące inspiracje z zewnątrz – „Rock Bottom” to wypisz-wymaluj „Don’t Give Up” Petera Gabriela – ale też czerpanie z owego systemu własnych obliczy. Każdy numer pochodzi z innego sześcianu, które jak widać na okładce ułożyły się w zgrabną figurę. O ile każda poprzednia płyta solowa Wilsona miała pewien konkretny motyw i ideę, o tyle w "The Harmony Codex" Wilson po raz pierwszy ‘wrzucił na luz’ – i nagrał po prostu to, co zebrało mu się w notesie, bez ubierania tego w długie suity (Grace For Drowning), rock-opery (Hand Cannot Erase), czy doświadczenia z nowoczesnością (The Future Bites).

Wilson jest fascynującym artystą, nawet jeśli jego ongiś wycofaną ekspresję sceniczną zastąpiło mile łaskotane sukcesami zawodowymi i osobistymi ego. Obserwowanie jego ewolucji to doskonały serial, a "The Harmony Codex" to kolejny udany epizod, który nie wiadomo, kiedy powstał. Nie całkiem opadł kurz po" The Future Bites", po czym mieliśmy huczne "Closure/Continuation", a do tego regularne zlecenia od innych artystów, którzy chętnie wręczają Wilsonowi swój materiał do obróbki. Owa tytaniczna praca i niezaspokojony głód twórczy dają słuchaczom kolejną układankę do rozsupłania, podziwiania i wielokrotnego odsłuchiwania w poszukiwaniu ukrytych szczegółów i smaczków.

"The Harmony Codex" to popis dynastii krewnych i znajomych królika, wśród których znajdziemy Theo Travisa (który dopiero co nagrał z Soft Machine fascynujący album), uwielbianą przez izraelskie tabloidy Ninet Tayeb, oraz niezastąpionego Nick Beggsa i Adama Holzmana (patrz ‘wakemanowskie’ solo w „Impossible Tightrope”). Do tego wybitni goście, tacy jak Nils Petter Molvær, Pat Mastelotto, Guy Pratt, Jack Dangers i Jason Cooper, z których każdy dorzucił fragment fascynującej układanki. Ten malowniczy surowiec, pieczołowicie sklejony w całość, brzmi witalnie, świeżo i wciągająco. To płyta bezpretensjonalna, nie obarczona oczekiwaniami czy presją coraz wyżej zawieszanej poprzeczki.

"The Harmony Codex" nie jest płytą koncepcyjną, więc łatwo jest wyróżnić kilka tytułów: najlepsze na płycie „Impossible Tightrope”, które jest wykorzystaniem prog-rockowego doświadczenia Wilsona i nawiązaniem do "Grace For Drowning" i "Raven". Dalej, tajemniczy utwór tytułowy, z deklamacją żony Stevena, Rotem. Dalej, nowoczesne „Actual Brutal Facts”, romantyczne „Rock Bottom”, ponury „Beautiful Scarecrow” czy niezwykłe, wielowymiarowe „Inclination”. Cała płyta brzmi tak, jakby przyświecały jej wszystkie inspiracje Wilsona – od Pink Floyd i Yes, przez Talk Talk i Tears For Fears, po eksperymenty z taśmą, mikrofonem… i samym sobą. Kolejny triumf tego artysty, na kilku poziomach.

JAKUB OŚLAK

Powiązane materiały

Steven Wilson – The Overview
Recenzja

Steven Wilson – The Overview

Największy bohater współczesnego rocka progresywnego przynosi nam długo oczekiwany, nowy album koncepcyjny, będący ukoronowaniem całej jego dotychczasowej kariery.

Steven Wilson zapowiada album „The Overview”
News

Steven Wilson zapowiada album „The Overview”

Steven Wilson, znany na całym świecie muzyk, wokalista, producent i innowator muzyczny zapowiedział swój ósmy album. Krążek „The Overview” ukaże się nakładem Fiction Records 14 marca. Po premierze artysta ruszy w trasę koncertową, w ramach której odwiedzi także Polskę.

Steven Wilson zagra w Warszawie i Gliwicach
News

Steven Wilson zagra w Warszawie i Gliwicach

Po wydaniu ósmego solowego albumu "The Overview", którego premiera planowana jest na początek 2025r. Steven Wilson wraz z zespołem odwiedzi Wielką Brytanię i jedenaście krajów europejskich w ramach The Overview Tour.

Steven Wilson - The Future Bites
Recenzja

Steven Wilson - The Future Bites

Po 4 latach oczekiwania dostaliśmy nową solową płytę byłego lidera grupy Porcupine Tree zatytułowaną "The Future Bites".

Steven Wilson sprzedał płytę za 10 tysięcy funtów
News

Steven Wilson sprzedał płytę za 10 tysięcy funtów

Steven Wilson przygotował wyjątkowy egzemplarz swojego najnowszego albumu „THE FUTURE BITES”. Wydanie „ULTRA DELUXE BOXSET ON OBSOLETE MEDIA”, które ma tylko jedną sztukę, zostało sprzedane za 10 tys. funtów, czyli równowartość 50 tys. złotych.

Kolejna zapowiedź nowej płyty Stevena Wilsona
News

Kolejna zapowiedź nowej płyty Stevena Wilsona

Najnowszy singiel Stevena Wilsona „12 THINGS I FORGOT” jest już dostępny w serwisach cyfrowych. To kolejna zapowiedź albumu „THE FUTURE BITES”, który ukaże się 29 stycznia 2021.

Piękna zapowiedź nowej płyty Stevena Wilsona
News

Piękna zapowiedź nowej płyty Stevena Wilsona

"King Ghost" to nowy singel Stevena Wilsona zapowiadający jego nową płytę "The Future Bites", która ma się ukazać w styczniu przyszłego roku.

Nowy teledysk od Stevena Wilsona
News

Nowy teledysk od Stevena Wilsona

Były lider grupy Porcupine Tree kontynuuje promocję solowego albumu "The Future Bites" wydanego w czerwcu tego roku.

Steven Wilson ogłasza premierę "The Future Bites"
News

Steven Wilson ogłasza premierę "The Future Bites"

12 czerwca ukaże się nowy album Stevena Wilsona "The Future Bites".

Steven Wilson wróci do Polski
News

Steven Wilson wróci do Polski

Były lider grupy Porcupine Tree wystąpi 30 września przyszłego roku w warszawskim Torwarze.

Steven Wilson na kolejnych dwóch koncertach w Polsce
News

Steven Wilson na kolejnych dwóch koncertach w Polsce

Były lider Porcupine Tree zagra w lutym w Łodzi i Krakowie.

Wywiad

Steven Wilson

Steven Wilson to jeden z najambitniejszych muzyków na współczesnej scenie szeroko pojętej muzyki rockowej. Od ponad 35 lat jest aktywnym twórcą i producentem. Od niemal dekady z powodzeniem prowadzi swoją karierę solową. Obecnie jest na trasie promującej piąty album „To The Bone”, który ukazał się w drugiej połowie ubiegłego roku. W lutym wystąpił na dwóch koncertach w Zabrzu i Poznaniu. Przed pierwszym z nich udało mi się z nim spotkać. W długiej rozmowie opowiedział m.in. o koncepcie płyty, podejściu do współczesnej dystrybucji muzyki, swoich ambicjach artystycznych oraz o tym, dlaczego gra koncerty boso.